oddycha z niepokojem
jeszcze nie świta
blask nocy jest nikły
i cisza na ulicy
chłód od otwartych drzwi
balkonu
bezsenność jak odbicie
w szybie
drąży w niej
drugie dno
jak niewolnica życia
przy nieokratowanym oknie
tkwi tak bez końca
jak niewolnica wiecznych
ciemności duszy....



Komentarze
Pokaż komentarze (2)