Czy ktoś wie może co się z nimi stało?
- Czy zostali oskarżeni o propagowanie faszyzmu poprzez użycie przymusu bezpośredniego na działaczu prospołecznym niosącym tolerancję w ciemnogród polskiego społeczeństwa?
- Czy pan Robert wylizał się z ran?
- Czy te homofobiczne działania zostały już odpowiednio napiętnowane?
- Czy kobieta i mężczyzna byli jakoś odziani charakterystycznie że okrzyknięto ich faszystami?
- A może natychmiast ukręcono napastnikom łeb aby w zalążku zlikwidować rozwijający się faszyzm?
- Co pan Robert robił samotnie bez obstawy,a takowa należałaby mu się w tak niebezpiecznym kraju dla gejów?
Panuje jakaś niepokojąca cisza na ten temat.
A przypominam:



Komentarze
Pokaż komentarze (13)