o-n
o-n
onion13 onion13
1015
BLOG

Wszyscy piszą o pisiorze Tuska i "Newsweeku", to ja też

onion13 onion13 Polityka Obserwuj notkę 15

Jestem w 99,9%a nawet na 100% przekonany że to kolejna ustawka!

 Kończy się szum o przeprosiny Litwinów. Wyborcza przeprosiła cały naród litewski za cały naród polski. Wielu piszących dało sie podpuścic w oburzenie jakiego to niecnego czynu dokonali kibole Lecha, ale chyba to mija .Nie chwaląc się, chyba miałem jakiś w tym udział.(W kilka miejsc wrzuciłem to) Celnie dziś odpowiedziała A. Romaszewska Janinie Jankowskiej na S24.

@Autor

Janeczko, to nie Dostojewski. To kibole. Moze widzialas napisy: Legia Pany! Ten sam rodzaj słownictwa.
agnieszka romaszewska

AGNIESZKA ROMASZEWSKA03:15

  Właściwie załatwia to wszystko. Bingo (cyt.klas) pani Agnieszko!

 Wracając do Lisiej informacji o  "donosie" na premiera.

 

Newsweek informuje piórem Michała Krzymowskiego

„Newsweek” dotarł do nagrania z wyborczego spotkania Donalda Tuska z działaczami Platformy. Premier narzekał na nim na PSL, które myśli wyłącznie o obsadzaniu stanowisk swoimi ludźmi. Obiecał też, że doprowadzi do wyrzucenia z MSW człowieka, który w przeszłości współpracował w PiS.

Dlaczego Newsweek dociera nagle i ujawnia do takich "taśm prawdy" i dlaczego myślę że to zwykła lipa?

-Po pierwsze : "Newsweek" pod rządami T. Lisa stał się całkowicie niewiarygodnym źródłem informacji, od polityki po kulinaria.

 -Sam autor tekstu jest często gościem wielu mediów. Kreuje się na obiektywnego i drążącego do głębi różne tematy. Więc, poprzez taką osobę można uwiarygodnić przekaz.

-Pytanie: Po co wogóle miałby to ktoś nagrywać, do tego jeszcze podsuwając mikrofon pod same usta? Tusk nie jest niewidomy, ani tak głupi żeby pakować się znów nieprzemyślanymi słowami w kłopoty. Ma duże doświadczenie i jest ostrożny.

-Pada niby obraźliwe słowo "Pisiory". No i co z tego? Dawno spowszechniało i jest używane przez wszystkich podobnie jak mohery, platformersi czy platfusy. Nie robi już wrażenia. Podkreślanie tego słowa ma zrobić wrażenie że Tusk dalej jest wrogiem PiSu, a tak naprawdę to mu to lata. On się boi o własny tyłek i tyle.

-Nawet jak Majcher byłby zaciekłym Pisiorem, to i tak to "pan Nikt", postać bez znaczenia, mięso armatnie.

-Były już "taśmy Tuska" który niby miały być niechcacy nagrane gdy opitalał na jakimś spotkaniu współtowarzyszy. Wszysto potem okazało się zwykła manipulacją

    Więc nasuwa sie pytanie po co to wszystko Tuskowi?

   Moja odpowiedź jest prosta.

    Po to, żeby Platformersom pokazać kto tu tak wciąż naprawdę rządzi i jaką ma dalej władze. Wszystkie roszady na stołkach i obsady stanowisk są tylko w jego rękach. Ten przekaz skierowany jest do wewnątrz PO."Lisweek" dla lemingnozy z klapkami na oczach, jest wciąż wiarygodnym źródłem informacji. Jeszcze jak podchwyci temat"GW", no to już jest super. Wiadomość dla nich stanie się umocowana przez przez samego Guru IIIRP.

    To że pisowska strona pokrzyczy to też dobrze. Może niechcący coś głupiego powiedzą. Podobny mechanizm był gdy ujawniono na co partie wydaja pieniądze. Po pierwszym ataku na PO nastąpił drugi na PiS, tak dla równowagi. To też był "Newsweek".

   Teraz po co to T.Lisowi?

   Po to, że ludzie przestają wierzyć w to co mówi i co pisze. Oglądalność programu spada i spotyka się z ogromną krytyką za brak obiektywizmu. Media"głównego nurtu" przestają spełniać swoje zadanie. Ludzie zwyczajnie przestali wierzyć przekaziorom. Trzeba ocalić choćby jeden organ pro od samounicestwienia.

 Po co to obydwu?

 Bo graja do jednej bramki. Są w jednej drużynie zamienili się tylko pozycjami, jeden przeszedł do ataku drugi do obrony. Który jest który, to nie ważne. Uzupełniają się nawzajem.lis tusk

   Tusk będzie wciąż wspierany przez Lisa że jest super premierem. Lis będzie miał program w TVP, a "Newsweek" będzie wspierany intratnymi zleceniami reklamowym, niekoniecznie rządowymi. Wystarczą reklamy firm które są uzależnione od pozycji partyjnych notabli którzy będa wygodne im ustawy pisać i kontrakty dawać.

  I tak zamyka się koło, a jesteśmy wciągani w dziecinną grę :

" Chodzi lisek koło drogi,

Cichuteńko stawia nogi,

Cichuteńko się zakrada,

Nic nikomu nie powiada."

i podniecać sie kto komu co powiedział. Oni patrzą i śmieją sie z tego w ukryciu.

tusk lis

]Ten sam text tutaj też

 

 i tutaj

 

 

 

onion13
O mnie onion13

6 VI 2013 godz.20 Leming licznik działa od 2VI 2013 godz 14

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka