Pomysł recenzji płyty Kate Bush wyszedł od wmichaela. Chłopcy z „projektu recenzja” zrobili już swoje tydzień temu, ja na skutek braku czasu, późniejszego złożenia chorobą oraz przyznam szczerze, sporej odległości „muzycznej” od artystki nieźle się opóźniłem. Nie mogę nazwać swoich przemyśleń recenzją i to w stosunku do pani Kate Bush, którą kojarzę z paru przebojów z lat 80-tcyh oraz faktu, że przepada za nią Lemmy. Będzie to opis wrażeń po paru przesłuchaniach tej "śnieżnej" płyty. No bo jak mógłbym dokonać dogłębnej analizy przepisów kodeksu cywilnego nie znając zasad oraz systemu prawa cywilnego – gdzie miejsce na wykładnię celowościową? Tak to się ma do mojej znajomości dyskografii Kate Bush, w kontekście rozpracowywania nowej płyty.
Klimat płyty zdecydowanie spokojny, zimowy (a to w tekstach, a nawet w świątecznych niekiedy dzwonkach), uduchowiony. Dużo fortepianu, spokojnych jak na Kate Bush wokaliz, choć robi swoje „górki” od czasu do czasu. Znowu (tj. przy projekcie recenzja) mam do czynienia z długimi kompozycjami. Troszkę za długimi, dlatego 3 pierwsze utwory nie wybijają mnie jakoś ze snu zimowego, mimo swojej niezaprzeczalnej urody. Singlowy „Wild Men” jest rzeczywiście mocno ożywczy, fajnie bujający z ciekawie zaśpiewanym na dwa (a może i więcej?) głosy, stąd pewnie i u nas na liście Trójki. Coraz bardziej mi się podoba. Kolejny „Snowed In a Wheeler street” zaśpiewany w duecie z sir Eltonem Johnem to kolejny świetny kawałek. Miłosne wyznania rozpisane na dwa serca, bardzo ładne. Zaś „50 words for snow”, transowy w klimacie, przypomina, że Kate miała kiedyś „skoczniejsze” piosenki w swoim repertuarze.
Tak się jakoś dzieje, że gwiazdy lat 80-tych (nie zestawiam oczywiście Kate Bush z Sabriną), którzy czerpali garściami z tanecznych motywów oraz mający dużo w swoim starym repertuarze wesołych melodii, w latach obecnych stają się natchnieni, melancholijni uduchowieni - ale czy to nie pozbawia ich muzyki pewnego uroku? Pytanie otwarte, bo nowa płyta Kate Bush jest naprawdę dobra. Ale ja się na tym nie znam, jako kompletny laik w tym temacie z wrażeń pozostałych po obcowaniu z tą płytą daję 4.
Recka wmichaela
Recka Dawrweszte



Komentarze
Pokaż komentarze (9)