- Wieczór, wieczór. Dziwi cię pewnie, dlaczego ja, Najjaśniejszy Rezydent, osobiście do ciebie teraz dzwonię! A było to do telewizji latać żeby o tych, wiesz, naszej pożal się prokuratury błędach i wypaczeniach gadać?! Teraz się domyślą, że jesteś moim doradcą!
- No ale panie rezydencie, przecież trzeba powtarzać, krzewić. Efekt się liczy, żeby pisali i mówili tylko o tym. A przecież to Najjaśniejszy pierwszy powiedział, każdy pomyśli odwrotnie, że mędrszy od specjalistów, których dopiero musi uczyć dostrzegać rzeczy sedno. Ileśmy się na tę publikację Eminencji w druku naczekali, czas leciał, a ja ani nie pisnąłem w tym czasie, że Bracia niewinni, a my niedobrzy, bo materiałów śledczych im nie przysyłamy na czas!
- Jak mówisz? Mędrszy? A pewnie, że mędrszy, dlatego ciebie zatrudniłem i masz mi doradzać, a ja mam mówić! Trzeba było wywiadu odmówić! To nie mogli Rezydenta zaprosić, ja bym sam to powiedział jeszcze raz! Przed kamerą!
- Ale panie rezydencie! Przecież, no, Rezydent sam wie, że to nie ja ani nie wasza eminencja na ten doskonały pomysł wpadła...
- Durnyś, bo tak to wychodzi, że sama Najjaśniejsza Osoba czyli ja nie współpracuję, jak trzeba, bo może i z naszej tu Kancelarii jakieś materiały niedosłane, jak ty taką krytykę totalną przypuściłeś!
- Mój ty rezydencie, a taka nie jest prawda?! Wszystko wysłane z Kancelarii do Braci, cała dokumentacja z pięciu lat? To nie nam oceniać, co się im do śledztwa w sprawie katastrofy przyda!
- Mówiłem, że to przez ciebie!! Gdybym to ja tylko gadał, że to nie oni nie dają akt nam, tylko my im, nikt by na mnie złego słowa nie rzekł, a tak jeszcze Ja przed ludżmi na współwinnego przez ciebie wyjdę...
- Panie rezydencie, teraz to nie tylko o złych ludzi chodzi, nawet nie o hordę. A co, jeśli Bracia urażeni brakiem współpracy?!
- Urażeni? Skąd wiesz, że urażeni? Znaczy ... żeby samokrytykę? Ja jestem wykształcony i życie znam, a się nie mówi, że i języki obce, zdziwiony? To by trzeba tak: Izwinitie, eto była prosto oszybka. Ale ... przepraszać mnie, Mojej Magnificjencji, to nie, nie uchodzi!
***
- Rezydent zezwolił obwieścić całej Kancelarii, że jednak godzi się na zatrudnienie rzecznika!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)