Co się stało? "Solidarność" była czy nie była? Chyba była. Kto kogo wykończył? Tego pytania nie ma, jest pytanie, kto zaczął. Skąd wzięła się "Solidarność".
Kto był tym pierwszym bohaterem? Też chyba nie. Nie wiem, o co tak na dobrą sprawę chodzi. Na pewno konflikt jest, bo można o nim usłyszeć dosłownie wszędzie w stacjach telewizyjnych i radiowych. Poza stacjami nigdzie.
Nagle na gwiazdę wyrosła niejaka Henryka Krzywonos. Niektórzy twierdzą, że Lech Kaczyński praktycznie nie rzucał się tam w oczy, był minut pięć albo i wcale go nie było. Nagle obecność na liście sprzed trzydziestu lat stała się najważniejsza. A liste stworzono ... po co? Jaki był cel, bo chyba nie ten, aby tym, ktorzy się nie wpisali wypominać brak ich nazwisk.
jednak kto był pierwszy, bo pierwszy jest najlepszy, jak okazało się dziś. Może niejaki Kołodziej, o ktorym nikt nie słyszał. Teraz jego nazwisko pojawia się, choć znacznie rzadziej, niż nazwisko Krzywonos. Osobiście nie widzę w tym powodu do kłótni, żadnego. Czyli byli Krzywonos i Kołodziej oprócz Walentynowicz i Gwiazdy. Kto jeszcze był?
Myślałam, że był tylko Lech Wałęsa, jednoosobowy przywódca.
Miał dwóch przybocznych: Geremka i Mazowieckiego, a poza tym szary wielomilionowy tłum.
Teraz zastanawiam się, gdzie był Michnik, co robiło wtedy wielu bohaterów jak Niesiołowski czy ... nieprawda, nie zastanawiam się. Nie żyje trzech: Kuroń, Geremek i Kaczyński. Lech Kaczyński. Nie żyje ksiądź Jankowski, kapelan "Solidarności".
Geremek zginął w wypadku, Lech Kaczyński w tragedii smoleńskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)