- Eminencjo,bo już wytrzymać nie możemy z ciekawości z całą kancelarią! Jak było?!
- Ale było! Jak ja bym wam wszystko dokładnie opowiedział ... Starczy tyle, że ja już jeździł będę zawsze teraz! Żadnych Brutusów, hordy ani widu, i nikt za rękaw nie ciągnął ani w kostkę nie kopał, jak machałem tłumom, sprzed kamery nie gonił. No i cała Europa praktycznie u moich stóp!
- To duże tłumy były?
- Nawet niespecjalnie, ale ile fleszy! Gadać wprawdzie nie bardzo było gdzie, zaraz mnie brali z samochodu do tych ichnich pałacy - same w sobie nie powiem, choć tutejszy niech zobaczą wyszykowany po remoncie - a w środku mikrofonów nie mieli wcale! Żadnej konferencji prasowej wspólnej...
- Ale to dobrze przecież, bo obcy nie daliby Najjaśniejszemu przemowy rozwinąć; ten drugi by przerywał albo jakieś pytanie może by zadał kto...
- Pytanie? W samolocie mnie jacyś pytali trochę, ale łatwe, bo to byli od nas dziennikarze. Tłumu wiadomo, żadnego, bo gdzie. Na siedząco machać nie było jak, a i uśmiechów słać jakoś tak niezręcznie w tej ciasnocie; wiecie, ja to lubię przestrzeń ... eh!
- Wiemy, wiemy. Ale w sumie wyjazd udany?
- Oj, pewnie, że udany! Orszaki powitalne, gwardie honorowe zagraniczne... Kolegę poza tym spotkałem tam u szwabów, żabojad wprawdzie jakiś drętwy był, ale to mniejsza. O tym, wiecie, zaniedbaniu z brakiem Braci w Partnerstwie powiedziałem, to znaczy dałem do zrozumienia, że ta niby konferencja, na którą jadę gdzieś tam nad morze, bo to nie u banderowców jednak, to będzie po dogadaniu w ... a niech tam, już wam powiem: w Bractwie Trójkąta!
- W jakim znowu Bractwie?
- No jak w jakim? To właśnie najlepsze jest! W tym, co już wcześniej miało być, ale poprzednik nie chciał, bo oni tylko od rządów, partnerami równymi nie są, ale … z krajów jakich przecież się liczy! No to teraz ma być tak: szwabka, żabojad i Najjaśniejszy ja. Spotkamy się czasem to tu, to tam żeby sobie pogadać tak od serca czyli teraz o partnerstwie wschodnim i wcale potem nie będziemy opowiadać, o czym gadane było czyli tak trochę tajnie... a! To dlatego mikrofonów nie ustawili! Ale wiecie, co? Przez te sekrety różne, tajemnice zabawa będzie nawet lepsza, niż w podchody!
- Ależ Panie Rezydencie najdroższy, to powinien czworokąt przecież być! Nie ma nikogo od Braci?
- To się dopiero rozkręca, zobaczy się. Już my razem świat zreformujemy, takie G3 będzie, najważniejsze. G4 chciałem powiedzieć, to znaczy nie chciałem, jest tu jakiś mikrofon włączony?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)