- Rezydencie! Eminencjo!!! Już Znamienity Gość dawno odleciał, ile jeszcze będziecie medytować w tym namiocie?!
- A ja w ogóle nie wiem, czy wyjdę!
- Ale tak nie można, naród spłakany ... no dlaczego?
- A bo mi tu źle? Ciepło, na głowę nie kapie, a jak wyjdę to gdzie się zwrócić, gdzie iść? Bo wychodzi, że ja domu nie mam...
- Ale niemożliwe, jak bez domu nasz rezydent, przecież Belweder, hotel w ostateczności albo ... u mnie przenocować może wasza wielmożność tak ze dwie noce, a potem się zobaczy...
- A właśnie, zobaczy! Zima idzie, Pałac rozkopany, z Zamkiem jeszcze lokum niepewne, a Belweder ... no nie honor!
- Ale jak to nie honor, pierwsza rzecz wiadomo, ze czasowo, a druga już tam mieszkali przywódcy co w podręcznikach się o nich dzieci uczą, fakt, że wygód specjalnych to tam nie ma, ale lepsze to niż gołe niebo!
- A to nie takie pewne jest, że lepsze! Ty słyszałeś, gdzie się z małego Władza przenosi, ten, co jesteśmy do niego w opozycji? A jaki tam metraż, basen, restauracje, życie towarzyskie... słowem Wielki Pałac! A ja nawet swojego nie mam, bo jeszcze niegotowy, bo przecież horda remont opóźniła. No to dyskryminacja Urzędu Rezydenckiego jest!
- Ale tam ciasnota, ścisk, ludzie chodzą...
- Chodzą! A wiesz, ilu tam dziennikarzy mieszka? Kamerzyści na etatach, wywiady cały czas i to wszystko będzie miał na wyłączność! Naród o Najjaśniejszym Rezydencie juz nie usłyszy wcale, bo ten będzie gadał i gadał... I jak swą opozycyjność z daleka zaznaczę, skoro on tam bezpośrednio będzie sam sobie ustawy przepychał, uchwały uchwalał, jak będzie na miejscu?
- Rezydencie, zaraz! Przecież tam w największej sali z kolumnami tron stoi, co od niego Władzy wara, bo on Najjaśniejszemu z urzędu przynależy! Trochę miejsca koło tronu jest, łóżko polowe się rozstawi, a z wyżywieniem kłopotu nie będzie, bo te restauracje blisko, zresztą gdyby coś, podeślemy jak i teraz podsyłamy do namiotu. I tym sposobem Rezydent zajmie największą z sal!
- To jest myśl! No to prędko, przenosimy się zanim tamten sie przeprowadzi. Żebyśmy juz byli na miejscu, kiedy nadciągną, a wtedy już my go powitamy jako Głowa Państwa!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)