weronka weronka
3128
BLOG

Pół roku po tragedii bez uroczystości państwowych

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 121

Zdaję sobie sprawę, że mogę zostać posądzona o malkontenctwo, szukanie dziury w całym czy nawet działanie przeciwko pojednaniu, czy ono miałoby być ogólnonarodowe, czy tym bardziej dotyczyć relacji między narodami: polskim i rosyjskim.

A jednak narażę się na ryzyko krytyk, choć może rzeczywiście to "czepianie się" jest albo powoduje mną "zła wola" czy tam chęć jątrzenia tego, co tak ładnie się zabliźnia. Bo to przecież stosowny i całkowicie na miejscu gest: żona prezydenta RP udaje się w pół roku po tragedii smoleńskiej z pielgrzymką na miejsce tragedii zabierając ze sobą rodziny zmarłych aby umożliwić im uczczenie ich pamięci. Wyjazdu zorganizować nie jest łatwo, indywidualnie czy w małych grupach nie można nawet dostać się w pobliże katastrofy, co wiemy z relacji wdowy po wyceministrze Mercie. W dodatku Kancelaria Prezydenta RP służyła osobom, które zadeklarowały chęć podróży, wszelką pomocą w załatwianiu formalnosci uciążliwym zwyczajną drogą.

W pół roku po tragedii na jej miejsce jadą żona obecnego Prezydenta RP i żona Prezydenta Rosji, pomiędzy zaplanowanymi uroczystościami spotkają się w jednym ze smoleńskich hoteli. Uroczystości mają mieć charakter podniosły, będą transmitowane przez telewizje obu krajów i to dobrze. Ale mnie zastanawia, czy ... żony prezydentów to jest rzeczywiście ta ranga, jaka powinna z takiej okazji wystąpić.

Małżonki czy małżonkowie prezydentów spotykają sie z powodu przeróznych akcji charytatywnych, te spotkania są ważne, a jednak półoficjalne, bo jest oczywiste, że polityką i reprezentacją kraju zajmują się nominowani. Małżonkowie głów państw stanowią oprawę, towarzyszą i dobrze, kiedy podejmują własne inicjatywy, jednak mają one rolę uzupełniającą wobec wystapień i wizyt męzów czy żon - prezydentów. 

Mijając już nawet rozważania odnośnie celowości celebrowania kolejnego pojednania polsko - rosyjskiego po pół roku, tym razem w wykonaniu Pierwszych Dam pytam: czy tam, na miejsce katastrofy nie powinni dziś pojechać członkowie korpusu dyplomatycznego, premier RP czy nawet własnie sam Prezydent RP, szczególnie, że wówczas - będąc jeszcze Marszałkiem Sejmu - na miejscu katastrofy nie był. Nie wybrał się tam oficjalnie i uroczyście równiez i później, kiedy został nominowany na urząd Prezydenta RP i kiedy funkcję objął.

Czy dziś, 10.10.10 tam, w Smoleńsku, nie powinni spotkać się z rodzinami przedstawiciele najwyższych władz RP aby uczestniczyć w uroczystościach, odprawić uroczyste nabożeństwo, być może z udziałem najwyższych władz Rosji, a jeśli nawet nie, to ich przedstawiciela? To byłaby właściwsza ranga kiedy w tragedii zginęły najwyższe władze krajowe, wojskowe i kościelne. Stawiając się dziś w Smoleńsku władze pokazałyby, jak ważna jest dla nich ta tragedia, pokazałyby to również Rosji być może dopingując władze tamtejsze do bardziej intensywnej współpracy w sprawie śledztwa. Pokazałyby, że im zależy. Zamiast tego z półoficjalną wizytą "wysłały" prezydentową, której nie chcę odmawiać taktu i rozsądku być może nawet wyróżniających ją na tle obecnie rządzących, ale która nie może przejmować roli Prezydenta RP, bo to on został wybrany w wyborach powszechnych. Bo w Polsce panuje demokracja, a nie monarchia, w której władzę można przekazać małżonce.

Również na miejscu, w Polsce nie pomyślano o organizacji oficjalnych uroczystości z okazji okrągłej wobec bliskości tragedii daty. Kwiaty przed Pałacem złożyli spośród parlamentarzystów tylko przedstawiciele PiS. Oni tez uczestniczyli w mszy odprawionej w Kościele Seminaryjnym, mszy inaugurującej comiesięczne nabożeństwa w intencji Ofiar. Ich odprawianie zostało dziś zapowiedziane i wydaje się dobrym pomysłem, który może podchwycą inne kościoły, w całym kraju.

Po mszy św. jej uczestnicy udali się na Powązki aby tam oddać hołd zmarłym. Niestety ani władze krajowe, ani miasta Warszawy nie zorganizowały upamietniających uroczystości. Ani na Placu Piłsudskiego, jesli już nie przed Pałacem, ani nawet na Cmentarzu Powązkowskim.

 

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (121)

Inne tematy w dziale Polityka