Przyszło nam żyć w czasach paranoi. Wydarzył się dramat, a potem kolejny: zakaz przeżywania tego dramatu. Śledztwo niby się toczy, ale z wyglądu przypomina postępowania, które prowadzono w sprawie śmierci górników z "Wujka" czy ks. Jerzego Popiełuszki. Przeciwko wrogom "zdrowej tkanki narodu" czyli opozycji wystepują partyjni aktywiści, młodzieżówki i margines społeczny.
Element wywrotowy dopominający się wyjaśnienia tragedii tępią największe stacje telewizyjne i radiowe oraz prasa. "Socjalistyczna" młodzież, która uwierzywszy w nowy ład sprzeciwiła się rodzicom teraz, jak szesćdziesiąt lat temu organizuje dewastacje krzyży i żartuje z ludzi starszych zachęcana przez organy partyjne.
Przemieszczenie się uczestników mszy odprawionej w pół roku po tragedii pod Pałac Prezydencki określono mianem ... marszu faszystowskiego! To równiez nie jest niczym nowym. Armię Krajową nazwano za komunizmu nie tylko „zaplutym karłem reakcji”. Na plakatach często przypisywano jej cechy faszystowskie umniejszając jej rolę w walce o wyzwolenie.
" Podziemie oparte na NSZ miało charakter faszystowski i wysuwało na plan pierwszy w swej działalności akcje typowo terrorystyczne i dywersyjne" Buszko Józef, Historia Polski 1864-1948, PWN, Warszawa 1984, s. 427.
Ludzie organizujący spotkanie w celu wspólnego poczytania gazet sa przestrzegani z życzliwości przed konsekwencjami "akcji", słyszą pytania, czy aby da właściwy efekt. Bo co będzie, jesli wzbudzi przeciwną do oczekiwanej reakcję tłumu?
A nawet jeśli to CÓŻ Z TEGO? Przecież żyjemy w wolnym kraju...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)