weronka weronka
404
BLOG

"Twórcom" (z lekkim nawiązaniem do niejakiego Ruchu)

weronka weronka Kultura Obserwuj notkę 5

Piszę, bo muszę pisać. Jak inaczej wyrażę obłęd uczuć, które jedyne warte uwagi. Uczucia nie w porę, zawsze swobodnie decydujące o sobie, wychodzące minimalizmem formy przed szereg. Poza nimi nie ma nic, nie istnieje to, co jest złudzeniem. Uczucia są zaborcze, nie godzą się na kompromisy. Przychodzą i mówią: jestem. Rób ze mną, co możesz, a możesz mało. Możesz spróbować nas zabić innym uczuciem, trudno, powalczymy. Ale chwila, właściwie to po co, nie chcesz, to nie, spad na drzewo. 

Bo one nie są waleczne, domagają się szacunku, pewne siebie i sobą zachwycone. Nie będą się napraszać. - Idź sobie człowieku – mówią – pójdziemy do kogoś innego, kto nas uszanuje. A jeśli nawet nie znajdzie się nikt, kto potrafi nas docenić, będzie my sobie i nikomu nic do tego. Takie one są. 

Bywają płomieniem albo pustynią, zimnym wiatrem czy nasycającym deszczem. Doskonale wolne i egoistyczne. Jako pretekst poczytują zdarzenia, unoszą się ponad potrzebami, konwencją czy rozsądkiem. Nie będą czekać, przyjdą i pójdą w swoją stronę. A każde jest jak drogcenny klejnot na … smukłym dekolcie duszy tego, kto je będzie szanował. 

O tragedii smoleńskiej oczywiście można zapomnieć, przejść sobie nad nią i zająć się nowym przedstawieniem czy filmem opiewającym fikcyjne, z trudem ucharakteryzowane losy. Można sobie szukać artystycznych wrażeń podczas happeningów Janusza Palikota, można wyśpiewywać panagieryki poszukując inwencji jak najdalej od tego, co właśnie jest i narzekając na brak weny, pustkę „w kulturze”.

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura