weronka weronka
288
BLOG

Odejdą, nie odejdą

weronka weronka Kultura Obserwuj notkę 0

Mercedes wachlowała się liściem baobabu w to wczesne, upalne przedpołudnie. Nagle do jej kosztownego buduaru wbiega Juan Alejandro!

- Odejdę! - krzyczy rwąc firmową koszulę na piersi.

- Wenezuela! Podaj nam kawy! - wdzięcznie woła Mercedes zasmucona dramatem Juana Alejandro, który jest jej nowo odnalezionym synem.

A kilka dni wcześniej, o poranku w przytulnym zakątku naprzeciwko fabryki...

-Odejdę albo nie odejdę! - Jose Montenoya klęcząc sypie wkoło drobny żwir wypełniający drogę do posiadłości Juarez brocząc obficie, gdyż poranił sobie uprzednio twarz paznokciami.

- Aha - odparł ogrodnik.

- Dłużej tego nie zniosę albo zniosę, ale ostrzegam, tylko do zakończenia promocji nowej kolekcji!

- Aha - dodał ogrodnik.

Natomiast kilka dni póżniej...

- Nie odejdziemy, ale niech ten okrutnik nas wysłucha! Domagamy się, wysłuchaj nas Juarezie, wiemy, że zrobisz wszystko, zeby nas wyrzucić! Będziemy tu stać i wołać póki nas nie wysłuchasz!

- Pan Juarez wyjechał przed tygodniem w sprawach biznesowych, nie wiadomo, kiedy wróci, ale przykazał wam nie przeszkadzać ani nie wołać policji. Zgłodnieliście? Może wam przynieść kawy?

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura