- A czego to nasz Rezydent do Wisły się Nowy Rok witać wybiera?! A źle to było w Rydze, jak wakacje byli?
- Oj w Rydze ,w Rydze!! Nad Bugiem w Budzie Ruskiej chciałem, to mi Brutusy mówią, że niby Braci za bardzo popieram, że nawet miano mojej rezydencji zmieniłem tak, żeby z Braćmi nazwa była - już im nie tłumaczyłem, że zawsze była taka i dlatego tam tak jeździć lubię - paradne! Jakby to żle było Braci popierać! Naprawdę czasy takie teraz, że słów braknie!!!
- Ale Najdroższy Rezydencie, coś Rezydent opowiadać zaczął...
- Ale że co? No mówię, że w Rydze, w Rydze! No bo ludziom tym, jak to, no przypadkowym się zdaje, że Ryga to prawie jak Buda Ruska. Nazwy im się nie podobają, tym z wiesz, biblioteki z Małego. A ja się zgodziłem w ramach tego kondominium w święta różne razem z Małym front trzymać - za budzet dla nas noworoczny się sprzedałem!!!
- Ale tylko do końca starego roku się Najszlachetniejszy dla nas sprzedał (wzruszenie mnie mówić nie pozwala...) , żebyśmy co do garnka włożyć mieli w Nowym Roku, te kilka dni przecież damy radę! No to skoro ani pisnąć o Braciach kazali, to można było choćby i do Wierzynka, Kraków stolicą Polski był, nie, żeby przenosić, bo oni zdaje się nie chcą, ale skoro Najznamienitszy w Pałacu Dużym juz nieodwołalnie nie, to ... a ja nawet więcej powiem: gdzie godniej, niż na Wawelu choćby Sylwestra spędzić?! I Wisła tam płynie także samo, jak we Wiśle...
- E, ty dalej nie rozumiesz, że o nazwę chodzi. Bo co to jest "Kraków"? Kraki jakieś? No z czym się kojarzy? Z niczym, sam odpowiem. Tak samo Wrocław, Sopot czy nawet to całe O! Pole!
- Piosenka była o polu czyli wcale nie z niczym...
- Nie bocz się już, sami sobie weźniemy naszych, taką małą biblioteczkę zrobimy własną jak już nam to dofinansowanie z budzetu przyjdzie i oni, co wtedy będą już nasi, wszystko wytłumaczą, teraz niech starczy, że ma być Wisła w nazwie, żeby się w końcu odczepili z tą Oką!
- Ale z jaką znowu oką?!
- Nie no, trzymajcie mnie!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)