weronka weronka
271
BLOG

Pułapki i zasadzki

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 0

Czyhają nie tylko, ale równiez tam, gdzie nikt by się ich nie spodziewał, mamią swoją istotnością a potem, niepostrzeżenie rekwirują uwagę co mniej bystrych umysłów - takich, do których i ja się zaliczam. Słysząc pytanie o priorytety należy standardowo odpowiadać : a cóż za głupie postawienie problemu?! Wiadomo, najpierw funkcje społeczne w wymiarze praktycznym, jak pomnażanie dochodu narodowego, dopiero potem jakaś tam aktywność czytelnicza, ewentualnie, jesli naprawdę czasu wystarcza, luksus ustosunkowywania się do bieżących wydarzeń społecznych, a nawet - niechby już - politycznych.

Każdy zapewne słyszał smutne opowieści o degradacji żeby tylko zawodowej użytkowników portali internetowych, w tym wprawdzie zarówno graczy w gierki albo giełdowych, jak logujących się na portalach randkowych czy forum "GW". Natomiast zupełnie nie jest dostrzegany problem degradacji przez przesadne skupienie się na "bieżączce" praktycznego spędzania kolejnych dni, czy lat. Oczywiście rzecz można sprowadzić do absurdu sugerując, ze w takim razie najwartościowsze będzie przeżywanie "tu i teraz" w czystej kontemplacji to jest powstrzymując się zarówno od działań "praktycznych" roboczo nazwanych pomnażaniem dochodu narodowego, jak też od czynności polegającej na przekazywaniu anonimowym czytelnikom własnych ubranych w słowa myśli, aspołecznej w jakimś wymiarze. Nie znajduję argumentów, jakich mogłabym użyć w polemice z takim stanowiskiem, zastanawia mnie tylko w tym kontekście, jak można udzielać pozwolenia na odlączanie od aparatury podtrzymującej życie osób, o których nie można z całą pewnością stwierdzić, że to, czym zajmują się ich umysły, nie jest kontemplacją.

Zabrzmiało obrazoburczo, ale dla mnie wydaje się logiczne. Jednak nie jestem w stadium rozwoju umysłu, które pozwalaloby mi czerpać skończoną radość z kontemplacji, za to uznałam, że nadmiernie pochłonęły mnie zajęcia dość jałowe, bo do tych, które (w dużym stopniu) sama sobie narzuciłam dołączyły zadania wynikłe z potrzeb chwili.

Ale ... czy swego rodzaju jałowość nie czuwa również w przepychankach politycznych, w których notorycznie chodzi o to samo? Czy nie grożą odbiorcy popadnięciem w choćby depresję wciąż niekorzystne informacje o procesach zachodzących w polityce krajowej, jakie łatwo zinterpretowac jako nieustanną samospełniającą się przepowiednię? Taka depresja mogłaby zagrozić ... pomnażaniu dochodu narodowego.

Moze właśnie należy skupić się jesli nie na mało praktycznej kontemplacji, to na działaniach stabilizujących społecznie najbliższe otoczenie, pomnażających dobrobyt, budujących postrzeganie przez innych, szacunek społeczny?

Światłym jest lepiej, oni nie muszą przejmować się tego rodzaju dylematami. Łączą opiniowanie i aktywność refleksji z pomnażaniem dochodu narodowego, szczególnie na odcinku własnym. Zapewne dlatego nigdy nie słyszałam polityka rządzącej koalicji narzekającego na sposób, w jaki spędza unikalne życie.

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka