Ile to już razy przerabiano z wyborcami ten sam schemat: wyszukać drobiazg, niewielki zarzut i rozdymac go albo rozdmuchiwać do niebotycznych rozmiarów, bo niczego "lepszego" znaleźć się nie uda. Dlatego balują papparazzi razem z pijarowcami, bo oto jawi się szansa na zdyskredytowanie, choćby i odrobinkę, a jeśli ktoś nie żyje, to nie da rady zadziałać przeciwko zarzutowi, odnieść się; nie zrobi niczego nowego, co zmieni kierunek debaty.
Już nie mówi, nie chodzi wśród kamer, bo zmarł; nie poprawi wizerunku, co za niezwykła zatem pokusa: naświetlać konsekwentnie cokolwiek o nawet bladej szansie "sprzedaży", aby zaszkodzić jego żyjącemu ugrupowaniu, więc podnieść notowania ulubionej konkurencji.
Zbliża się rocznica Tragedii Smoleńskiej, a obecny tu, w s24 bloger kombinuje, duma, po czym zamieszcza tekst, w którym dowodzi, że "czekają" z kim, nie wiadomo, bo nie precyzuje ani liczby, ani autoramentu grupy; na wytłumaczenie jego zdaniem przykrego faktu ułaskawienia decyzją Lecha Kaczyńskiego.
...





Komentarze
Pokaż komentarze (6)