Rok w rok 22 kwietnia wszyscy, którym leży na sercu dobro naszej Zielonej Planety świętują aż do 8 mają ze względu na ... nią, Ziemię. Obchody trwają 2 tygodnie rokrocznie od 1970 roku.
Świeto stosunkowo młode, choć stuknęła mu, bodaj, czterdziestka. Stosunkowo, bo tradycyjny dzień dzisiejszy, i to nawet bez przenośni, wiekowo obchodzony w ilości tysięcy - tak sie złożyło akurat, równonoc nałożyła się z 14 nisan - kalendarza zależnego od faz księżyca.
Mamy bowiem również, trzebaż trafu, Triduum pashalne, a pośród niego Wielki Piątek. Miłośnik Ziemi doświadcza rozdarcia pomiędzy naturalną chęcią pląsów całonocnych (przypomnę: równonoc) po łonie Matki Natury, a - jako równoczesny Chrześcijanin - późnonocnego czuwania przed Grobem Pańskim po Pasji.
Te dwa święta, dodając nawet Święto Pashy zblizające się wielkimi krokami celem uczczenia ucieczki Żydów z Egiptu nie wyczerpują uroczystego charakteru tych dni. Mianowicie mamiejsce przesilenie wiosenne, nasionka wypuszczają pędy, ptaki znoszą jajka, a koty miauczą - jest to czas dla Słowian ... cóż, właśnie związany z odrodzeniem Matki Ziemi. Niemniej nawet Słowianie zjawili się wraz ze swoimi obyczajami i wierzeniami juz po Chrystusie, a brak sugestii, jakoby Życi zaadaptowali święto Przyrody dla celów religii Jahwe.
To ze Świętem Ziemi nie rzucało się w oczy, dopóki data nie wypadła dokładnie podczas Triduum, ale skoro już tak się złożyło, konkurencja pomiędzy świętami nie wydaje się niczym dobrym. Bo o ile nawet równonoc wiosenna w starożytnych kulturach rolniczych wiązała się ze świętem rodzącego się życia, to współcześnie podkreśla się, że jest to dzień swoistej równowagi mogącej pomóc w odrzuceniu wzajemnych różnic między ludźmi odmiennych ras i ... religii.
Trzeba trafu, tak się jakoś złożyło. Z jaką religią ma szukać równości hipotetyczny gorliwy uczestnik obchodów Święta Ziemi? Bo chyba nie z ewidentnie uczczoną "na dniach" religią chrześcijańską czy nawet judaizmem... a moze właśnie z judaizmem, drugim w kolejce współcześnie. Ale jeśli nie z nim, to z jakim wyznaniem czy wyznanimi ma jednoczyć się wśród pląsów w po Pasji w Wielki Piatek?
On moze nie dać rady "zaliczyć" wszystkiego, ciekawe, co wybierze.
Pisząc "on" mam na mysli obcokrajowca,, bo Polak choć tym razem chyba uniknie takiego dylematu: w tym roku świętujemy przecież bory i zagajniczki z okazji Międzynarodowego Roku Lasów 2011, bo ostatnia szansa na to; póki nie weszła w życie ustawa o prywatyzacji lasów państwowych!



Komentarze
Pokaż komentarze (3)