A propos rocznicy powstania rządu i zbliżającej sie wielkimi krokami drugiej rocznicy wyborów. Po raz kolejny wyszło na to, ze o obietnicach zapomina się zaraz po podaniu przez PKW wyników wyborów. Zamiast obiecanego "Taniego państwa" mamy rosnącą armię urzędników. W ciągu dwóch lat liczba pracowników ministerstw powiększyła się o przeszło półtora tysiąca. Poza biurokratami przybyło ministrów i wiceministrów. Liczba zatrudnionych w gabinetach politycznych ministrów wzrosło aż dwukrotnie.
Liczba ponad 1,5 tys. dodatkowych urzędników robi wrażenie przede wszystkim dlatego, że zatrudnionych w administracji miało ubywać. Niespłena dwa lata temu Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że już wkrótce z pracy zostanie zwolniony co piąty urzędnik. Te zmiany miały przynieść budżetowi ponad miliard złotych rocznie.
Jednak armia urzędników zamiast maleć, stale się powiększa. W resorcie Skarbu, który miał być poligonem doświadczalnym, w czerwcu 2005 pracowało 707 osób, rok później co prawda osiem osób mniej, ale miesiąc temu kadry wyliczyły, że jest już 726 osób.
Rosną nie tylko szeregi urzędników. W ciągu ostatnich lat zwiększyła się liczba samych ministerstw. PiS, żeby zadowolić koalicjantów, stworzyło kilka nowych resortów, np. dawne Ministerstwo Infrastruktury podzielono aż na trzy osobne resorty.
Razem z resortami rosła armia ministrów, a zwłaszcza ich zastępców. W 2005 roku mieliśmy 70 sekretarzy i podsekretarzy stanu, rok później było ich już 85. W zeszłym miesiącu liczba wiceministrów wyniosła 93.
Jeszcze szybciej rozrastały się dwory ministrów. Dwa lata temu w gabinetach politycznych pracowało 60 osób. Rok temu już 105 osób. A pierwszego czerwca aż 117 osób.
I niech mi nikt nie mówi, że to są fachowcy. Jak sprawdzał BusinessWeek, w 2006 roku w gabinetach politycznych ministrów zatrudnienie znaleźli m.in. były pracownik ośrodka ruchu drogowego, kilku dziennikarzy (w tym pracownica Faktu), a nawet osoba bez jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego - świeżo upieczony student.
Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć dokładnie jak wyglądały zmiany zatrudnienia w poszczególnych resortach przez ostatnie dwa lata to uprzejmie się polecam.





Komentarze
Pokaż komentarze (47)