Historia dziewięciu miesięcy rządów Kazimierza Marcinkiewicza ukaże się drukiem w październiku. Były premier - jak zapewnia - właśnie kończy dzieło. Niewykluczone, ze ostatnia kropka zostanie postawiona nawet jutro.
Po raz kolejny przekonałem się, że warto się ukulturalniać. Żeby słowa przekuć w czyn udałem się do placówki handlu detalicznego reklamującej się hasłem "Pełna kultura". Żeby nie popełnić kryptoreklamy nazwę sieci handlowej pominę milczeniem, ale zdradzę, że to taki McDonaldas z książkami, płytami oraz mydłem i powidłem ;)
(na marginesie książki wole kupować w Prusie i Liberze oraz ukochanym Czytelniku przy Sejmie [mała prywata - wielkie podziękowania dla posła Palikota - za uratowanie tej księgarni. Mało kto dziś kupuje i utrzymuje przy życiu deficytowy interes dla przyjemności])
Tym razem naszło mnie na muzykę z filmu "Hair". (kto nie wiedział polecam - i film i muzykę) Okazało się, że warto było poszperać miedzy półkami. Przy kasie dostałem z pierwszej ręki informacje o zbliżającym sie hicie wydawniczym.
Tuż za mną ustawił sie bowiem sam były premier Kazimierz M. Gdyby nie to, ze powiedzial dzien dobry w ogóle bym go nie zauważył (instynkt dziennikarski skierował mnie we właściwym kierunku, ale w ostatniej chwili nieco sie przytępił ;)
W każdym razie po tym nieco przydługim (i nudnym pewnie) wstępie meritum. Były premier nie zdradził co robi w kraju. W każdym razie zapewnił, że właśnie kończy pisać książkę o kulisach powstania i działania rządu. Ponoć właśnie ostatnie strony wychodzą spod pióra. A dzieło ukaże sie na rynku wydawniczym zapewne w październiku.
Zastanawiam sie na ile szczerze były premier opisze co i jak sie działo. Czy jeszcze ma ochotę wiązać przyszłość z PiS czy już nie? Pewnie od tego zależy ilość smaczków w dziele. Ale książkę tak czy siak kupie ;)
W końcu cała historia tego wpisu się zaczęła od ukulturalniania. A statystyczny Polak ponoć czyta raz na dwa lata. Może uda się zatem poprawić statystykę.
PS Niniejszy wpis zwiastuje nastanie sezonu ogórkowego. Przez pół dnia widziałem dziś Leskiego w Sejmie, ale dotąd nie popełnił żadnego nowego wpisu w Salonie. Musi być już dramatycznie źle z niusikami i plotkami ;)





Komentarze
Pokaż komentarze (14)