Już lada chwila zaczną się oficjalne rozmowy koalicyjne PO - PSL. Choć jak wieść gminna niesie, panowie rozmawiali na ten temat na długo przed wyborami. Według plotek z kuluarów Platforma nie jest zachwycona bo chłopy dostać gospodarkę. I żądają nie tylko schedy po Woźniaku, ale także po Jasińskim. Dlatego ponoć jednocześnie toczą się rozmowy z demokratami.prl, którzy weszli do Sejmu z list LiD.
Koalicja znowu rodzi się w bólach. Pewnie mniejszych niż dwa lata temu. Ale Tusk nie ma łatwej sytuacji. Według nieoficjalnych informacji chłopi stawiają coraz większe żądania. Pawlakowi nie ma co się dziwić. Boi się o przyszłość partii. Za cztery lata do Sejmu mogą wejść już tylko dwie lub trzy partie i chce jakość zabezpieczyć swoje ugrupowanie. Pokazać, że to dzięki niemu dobrze się dzieje w gospodarce.
A Tusk chyba nie ma ochoty na takie eksperymenty. Ponoc SA już prowadzone rozmowy w sprawie transferu kilku demokratów z LiDu.
Czeka nas niezły serial koalicyjny. Pewnie trochę nieoczekiwanych zwrotów akcji będzie.





Komentarze
Pokaż komentarze (13)