PiS jako pierwsze w najnowszej historii Sejmu przeprowadziło czystki w Biurze Prasowym. Platforma, niestety, poszła krok dalej…
Biuro Prasowej Kancelarii Sejmu – miejsce informacji dla wielu dziennikarzy. Głównie kolegów z mediów regionalnych. Codziennie dzwonią setki osób z pytaniami dotyczącymi tysięcy spraw.
Decyzją Marka Jurka zwolniono najpierw wieloletniego dyrektora biura, a potem osoby, które od zawsze pracowały z dziennikarzami i w małym palcu miały wiedzę o procesie legislacyjnym, czy sejmowych ciekawostkach.
Fachowców zastąpiono nowymi ludźmi. Fakt przez dwa lata nauczyli się naprawdę dużo, ale jeszcze sporo przed nimi.
Teraz Platforma wykorzystując wzorce wprowadzone przez PiS przystąpiła do obsadzania apolitycznego biura swoimi ludźmi. I szefem biura został Jarosław J. Szczepański – do niedawna doradca medialny Bronisława Komorowskiego.
Co do kwalifikacji Szczepańskiego nie ma co się przyczepić: wieloletni rzecznik TVP. Pracował z dziennikarzami Sejmie jako współpracownik Komorowskiego. Zna nas, my znamy go.
Ale czy dyrektor apolitycznego biura powinien pojawić się na Radzie Krajowej Platformy? Wiem, że każdy z nas ma swoje polityczne sympatie jesteśmy antypatie – jesteśmy ludźmi, a nie automatami bez uczuć i poglądów. Jednak pewnych rzeczy się nie powinno manifestować - zwłaszcza pracując w miejscu, w którym reprezentuje się 460 posłów, a nie tylko grupę 209.





Komentarze
Pokaż komentarze (148)