Szanowny Panie Marszałku
Błagam o proste i logiczne wyjaśnienie co i jak należy zrobić, aby jakiś dług stał się wirtualny oraz czym taki dług różni się od realnego. Pytam, ponieważ jestem winien bankowi trochę mniej niż PiS wobec spółki skarbu państwa, ale obowiązek spłacania długu bardzo mi doskwiera.
Panie Marszałku jeśli może odpowiedzieć Pan na piśmie będę zobowiązany. Wyjaśnienie od razu zaniosę do mojego banku i liczę, że mając takie wytłumaczenie dług bez chwili zwłoki zostanie przekwalifikowany na "wirtualny" i równocześnie anulowany. A jeśli tak sie nie stanie, to czy wstawi się Pan za mną u Prezesa - banku oczywiście?
Jan Osiecki
PS nie wiem jak długo będę czekał na odpowiedź Pana Marszałka, zatem proszę również szanownych Czytelników o egzegezę określenia "wirtualny dług"





Komentarze
Pokaż komentarze (62)