ossad ossad
60
BLOG

Walka z ciemnotą i oszustwem

ossad ossad Polityka Obserwuj notkę 9

Pewnie  zastanawia Was, co oznacza tytuł niniejszej notki. Jak definiuję "ciemnotę", a jak "oszustwo" w dzisiejszym dniu, dwie doby po tragicznej katastrofie?

Tytuł jest cytatem z dwumiesięcznika "Głos Ojca Pio". Pozwólcie, że przytoczę większy fragment:

"Pierwszą falę oszczerstw wobec Stygmatyka zapoczątkowali księża z San Giovanni Rotondo. Proboszcz, kanonik Giuseppe Prencipe i ekonom parafii, kanonik Domenico Palladino, oburzeni rozwojem sytuacji w klasztorze kapucynów, zorganizowali prawdziwy front walki z „ciemnotą i oszustwem”. Jak wynika z dokumentów i zeznań świadków zebranych na diecezjalnym etapie procesu beatyfikacyjnego, wiele donosów na Ojca Pio słanych do kurii biskupiej, generała zakonu i Stolicy Apostolskiej było autorstwa tych dwóch księży, a duża część pozostałych również powstała z ich inspiracji. Mieli zresztą mocnego sojusznika w osobie biskupa Gagliardiego, który domagał się od swoich księży zdecydowanej postawy w demaskowaniu zła, jakie z klasztoru w San Giovanni Rotondo rozlewało się po jego diecezji i całych Włoszech. Konflikt narastał. I o ile na początku można jeszcze było doszukiwać się jego przyczyn we wzajemnym niezrozumieniu czy nadgorliwości w pełnieniu urzędu, o tyle z czasem zatarg przybrał charakter ewidentnej walki o wpływy – o to, kto ma wpływać na religijność wiernych, i o to, do kogo mają wpływać ofiarowane przez wiernych sumy…"

(źródło: Głos Ojca Pio)

Do wczoraj nie byłem jeszcze całkowicie pewien swoich uczuć. Miałem mętlik w głowie i łzy na policzkach. I coś jeszcze - w sercu. Coś, czego się obawiałem, jednak to narastało, także wtedy, kiedy wchodziłem tu, na strony Salonu24.pl i czytałem notkę toyaha, jak i notki oraz komentarze wielu innych blogerów.

"Jak dobrze, że nie mam telewizora" - myślę ciągle w tych dniach. Ale wczoraj miałem okazję oglądać relację z powitania trumny ze zwłokami prezydenta na lotnisku w Warszawie. Kiedy słyszałem, jak pewien profesor zastanawia się, czy można to wydarzenie porównać do Wyścigu Pokoju, czułem jak znów narasta we mnie to coś, jeszcze do końca nie wyartykułowane i nieuświadomione.

A potem razem z żoną pojechaliśmy do Kościoła pw. św. Augustyna ojców Kapucynów we Wrocławiu. I tam, o godzinie 19 wygłosił homilię ojciec Bogusław ze wspólnoty Ojca Pio. Ten sześciedziesięcioparoletni zakonnik przyznał się, że nie mógł spać, kiedy myślał o tych wszystkich kalumniach i pomówieniach, o tych plotkach i czarnej propagandzie, o tych insynuacjach i szeptanej kampanii wymierzonych przeciwko głowie państwa. Nie mógł spać i nie mógł przejść do porządku dziennego nad faktem, że teraz - nagle - zapanował w mediach skrajnie odmienny ton! Nagle zobaczono w człowieku Człowieka, nagle zobaczono w prezydencie Prezydenta!

Ale czy na pewno zobaczono? Czy to tylko zręczna do granic cynicznego bólu gra pozorów?

Nie mnie to oceniać. Ale już wiem, co czuję w sercu i wiem, że nie muszę się tego wstydzić.

To gniew.

ossad
O mnie ossad

Dawniej zwolennik PO-PiS-u. Teraz sympatyk PiS-u. Sygnatariusz Wrocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich 2010 r.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka