Prawdopodobnie brak gruntownej znajomości przepisów Kodeksu Drogowego stał się przyczyną porażki wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Oto lista wykroczeń i przewinień partii Jarosława Kaczyńskiego:
1. Nie ma nic złego w tym, że postanowili zjechać z szerokiej i wygodnej drogi ekspresowej Warsaw-Brussels na wąską, krętą i dziurawą drogę lokalną bez utwardzonego pobocza. Odbyło się to jednak z przekroczeniem prędkości i bez włączonego kierunkowskazu - 2 punkty karne.
2. Jazda na pierwszym odcinku przypominała połączenie filmów sensacyjnych i komedii z Louisem de Funes. Za kierownicą siedział młody człowiek, ale o tym, jak ma jechać instruował go pasażer na tylnym siedzeniu bez prawa jazdy, a pasażer na przednim siedzeniu, zupełnie podobny do tego na tylnym, cały czas trzymał naciśnięty klakson; gdy udało się pokonać kolejny zakręt, kierowca krzyczał zwykle "yes, yes, yes" albo coś podobnego. Za nieuzasadnione używanie sygnałów dźwiękowych - 3 punkt karne.
3. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów pojazd i tak musiał wrócić na wspomnianą już wcześniej drogę ekspresową. Jednak na odcinku lokalnym wsiadło wiele osób. Niektórzy wraz z tzw. inwentarzem: widłami, kosami, kłonicami. Pojazd przypominał już autobus jadący na odpust, pasażerowie wychylali się z okien, krzyczeli, machali wyprostowanymi rękami do mijanych aut. Choć w towarzystwie znalazł się nawet duchowny, który grzmiał: "Trwamy, trwamy!", to i tak doszło do gorszących scen na tylnych siedzeniach. Za przekroczenie dozwolonej liczby pasażerów, zakłócanie porządku na drodze ekspresowej i kilkukrotne unikanie kontroli drogowej - 5 punktów karnych.
4. W ciągu dalszej drogi sytuacja w dużym stopniu unormowała się. Niestety, za kierownicą usiadł pasażer bez prawa jazdy, który okazał się jednak w miarę sprawnym kierowcą. Doszło do dziwnych scen: pojazd kilkukrotnie zatrzymywał się na środku drogi ekspresowej, wysiadała z niego część pasażerów robiąc ogromny hałas i zamieszanie. Ci sami pasażerowie wsiadali jednak po chwili do tego samego pojazdu. Za zatrzymywanie się w miejscach niedozwolonych i cofanie na drodze ekspresowej - 6 punktów karnych.
5. Na końcowym odcinku na dachu pojazdu pojawił się nagle wyjący, czerwony "kogut", kierowca zaczął przez okno wymachiwać małym pistolecikiem, połowa pasażerów okazała się być uzbrojona. Dodatkowo wyszedł na jaw nie najlepszy stan techniczny pojazdu - zepsuły się hamulce. Za nieuprawnione użycie sygnałów pojazdów uprzywilejowanych, zakłócanie porządku na drodze ekspresowej i brak okresowego przeglądu technicznego pojazdu - 8 punktów karnych.
Łącznie 24 punkty karne. Zakaz prowadzenia pojazdu na lat cztery.
Należy dodać, że szczęśliwie nie skończyło się karambolem, bo inni uczestnicy ruchu drogowego przestrzegali najważniejszej zasady na polskich drogach: zasady ograniczonego zaufania.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)