1 obserwujący
28 notek
22k odsłony
  42   0

14 luty 2017r. Kraków. Pikieta Prawicy Rzeczpospolitej przeciw akceptacji CETA.

We wtorek 14 lutego br odbyła się w Krakowie pikieta zorganizowana przez Prawicę Rzeczpospolitej. Pikieta ta była jednym z elementów działań podejmowanych przez Prawicę RP przeciw ratyfikacji umowy gospodarczo-handlowej CETA pomiędzy UE a Kanadą. W pikiecie uczestniczyły również inne środowiska prawicowe.

Treść rozdawanej ulotki informacyjnej w tekście poniżej, zapraszam do czytania :)


Prawica Rzeczypospolitej zdecydowanie występuje przeciw akceptacji przez Polskę umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą (CETA) i przede wszystkim przeciw uruchomieniu analogicznego mechanizmu w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi (negocjowana umowa TTIP).

         Rząd Beaty Szydło, a zwłaszcza aktywny w tej kwestii wicepremier Morawiecki w sposób zdecydowany popiera tę ratyfikację. Także eurodeputowani PIS oraz PO głosowali przeciwko próbie zablokowania tej umowy poprzez sprzeciw skierowania jej do Trybunału Sprawiedliwości. CETA ma bowiem zasadnicze znaczenie dla przyszłości naszego kraju - nie tylko przyszłości gospodarczej, społecznej, ale i naszej pozycji międzynarodowej.

         Umowa, ta, która jest tożsama z umową TTIP, prowadzi do rezygnacji naszego państwa z suwerenności w stosunku do międzynarodowych korporacji, nie mówiąc już o wielkim zagrożeniu polskiego rolnictwa. Umowa ta jest fundamentalnym zaprzeczeniem całej gospodarczej ideologii głoszonej przez obóz rządowy. Jest to umowa, która nie tylko petryfikuje, ale pogłębia neokolonialny charakter polskiej gospodarki. Poparcie dla jej ratyfikacji, to rezygnacja z programu przezwyciężenia zależności Polski i przekreślenie szans na bardziej dynamiczny rozwój gospodarczy naszego kraju.


ARGUMENTY:

Jednym z największych zagrożeń związanym z CETA jest zawarta w umowie koncepcja arbitrażu. Ustanawia ona władzę międzynarodowych korporacji ponad prawem państw narodowych. Umowa przyznaje korporacjom prawo do uczestniczenia w procesie legislacyjnym każdego projektu ustawy, który one uznają za istotny do prowadzenia działalności gospodarczej. Oznacza to, że mają prawo nie tylko do zgłaszania własnych propozycji, ale także do wstrzymania procesu legislacyjnego, a w przypadku uchwalenia ustawy – którą uznają za szkodliwą dla własnych interesów – do zaskarżenia przed międzynarodowym arbitrażem w celu uzyskania rekompensat za „utracone” w przyszłości zyski. Przyznanie tych praw międzynarodowym korporacjom oznacza praktyczną rezygnację państw narodowych z kontroli sprawowanej nad tymi korporacjami. W świetle tej umowy państwo i korporacja stają się równorzędnymi partnerami, a w niektórych wymiarach władza korporacji staje się nadrzędna nad państwami narodowymi. Te przepisy w sposób zasadniczy zmieniają fundamenty ustrojowe państw Unii Europejskiej, ponieważ oznaczają rezygnację z demokratycznego stanowienia prawa i suwerenności państwowej na rzecz tych korporacji.

 - Wyjęcie spod suwerenności Rzeczypospolitej sporów z zagranicznymi inwestorami radykalnie ograniczy możliwości naszej polityki społeczno-gospodarczej. Prowadzić będzie do budowania kolonialnych relacji między międzynarodowymi korporacjami a naszym państwem. Oczywiście, uderzy również w możliwości konkurencyjne i prawa polskich przedsiębiorców do wsparcia ze strony polityki Rzeczypospolitej.

 - W równie wielkim stopniu CETA-TTIP naruszy interesy polskiego rolnictwa. Zniesienie wszelkich barier handlowych doprowadzi do załamania się polskiego rolnictwa w stopniu porównywalnym z upadkiem przemysłu w latach 90-tych. Masowy import niskojakościowej żywności doprowadzi część polskich gospodarstw do upadku, inne do obniżenia jakości produkowanej żywności.

 - CETA-TTIP to po traktacie lizbońskim, który zredukował pozycję Polski w strukturach decyzyjnych Unii Europejskiej, kolejne kroki demontujące suwerenne kompetencje Rzeczypospolitej.

 

Wzywamy do ich odrzucenia w imię suwerenności Państwa Polskiego oraz dla zachowania zdrowej struktury naszego społeczeństwa.



„CETA przewiduje, że korporacje mogą procesować się z państwami w sprawie tzw. „utraconych zysków’, to znaczy, że umowa przyznaje korporacjom prawo do uczestniczenia w procesie powstawania prawa, powstrzymania jego wprowadzenia, a także uzyskania finansowych rekompensat w przypadku wprowadzenia określonych regulacji prawnych, które mogą oddziaływać na zmniejszenie poziomu zysków uzyskiwanych w rezultacie wprowadzenia nowego prawa.

Ponadto umowa oznacza uznanie wzajemnych certyfikatów. W praktyce oznacza to, że państwa Unii Europejskiej uznają znacznie bardziej liberalne przepisy kanadyjskie dotyczące m.in. ochrony środowiska czy bezpieczeństwa żywnościowego, w tym produktów GMO. Oznacza także zgodę na masowy import tańszej żywności produkowanej w sposób przemysłowy. Wprowadzenie tej umowy zagraża nie tylko polskiemu eksportowi żywności na rynki unijne, ale uderza w samo jego istnienie, bowiem czyni polską produkcję rolną nieopłacalną.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo