22 obserwujących
323 notki
175k odsłon
  527   1

Syndyk likwidacji Polski

Andrzej Owsiński

Syndyk likwidacji Polski

Od wieków Polska stała na przeszkodzie realizacji pozornie sprzecznych idei, ale połączonych tą samą zawadą – samym istnieniem niepodległego i silnego państwa między nimi.

Tymi ideami były z jednej strony “drang nach osten”, a z drugiej misja łączenia narodów słowiańskich pod jednym ruskim władaniem i “prawdziwą” – prawosławną wiarą.

Metody były różne, ale przeważały działania brutalnej siły militarnej. Próby podbicia Polski na zasadzie likwidacji naszych zachodnich, słowiańskich sąsiadów nie powiodły się na skutek zbyt silnego oporu militarnego, a także odporności na podporządkowanie kulturalne, na co miał decydujący wpływ fakt przyjęcia chrztu narodu za pośrednictwem czeskim, a nie niemieckim, i ustanowienia bezpośredniej zależności kościoła w Polsce od Rzymu.

W odróżnieniu od Niemiec, zastygłych w gotyku i objętych surową regułą luterańską Polska czerpała wzory rozwoju kulturalnego, naukowego, a przede wszystkim artystycznego z osiągnięć włoskiego renesansu, a następnie baroku i jego następstw.

Była wprawdzie niemiecka próba włączenia nas do arcykatolickiej monarchii Habsburgów, ale na skutek klęski pod Byczyną i polskich prób nawiązania bliższych kontaktów z Francją, największym wrogiem Austrii – całkowicie nie powiodła się.

Ze strony moskiewskiej próby wyrwania obszaru litewskiego z sojuszu dynastycznego z Polską, skończyły się nie tylko niepowodzeniem, lecz wprost przeciwnie, stworzeniem jednego, wspólnego państwa Rzeczpospolitej Obojga Narodów. O opanowaniu kulturalnym nie było mowy ze względu na przepaść w poziomie rozwoju, a odwrotnie to polski język i obyczaje stanowiły na carskim dworze wzorce do naśladowania.

Sięgnięto zatem do jedynego argumentu - siły, który pozostał w rękach obydwu rosnących potęg, w dużej mierze zawdzięczając polskiej łatwowierności. Stąd idea rozbiorów, które de facto były prezentem niemieckiej agentki na carskim tronie – Sophie Friederike Auguste von Anstalt-Zerbst, czyli Katarzyny II.

Wprawdzie po Kongresie Wiedeńskim zawarte między zaborcami “święte przymierze” przetrwało wiek, ale i tak zbójeckie sąsiedztwo musiało przynieść w końcu konflikt, który obalił wszystkie trzy zaborcze cesarstwa. Próba powtórzenia tej idei zakończyła się najkrwawszą i najbardziej bestialską wojną, w której, niestety, tylko jedna strona upadła.

Sowiety usiłowały odtworzyć stan bezpośredniego sąsiedztwa oferując RFN swój sztuczny twór państwowy – NRD nawet wraz z polskim już Szczecinem za cenę “neutralności” pojmowanej wg bolszewickich wyobrażeń, ale Adenauer nie dał się na to nabrać.

Sprawa nabrała innej wymowy kiedy inicjatywa przeszła w ręce niemieckie. Za groszową cenę budowy mieszkań dla sowieckich wojsk okupacyjnych, wycofanych ze wschodnich Niemiec i “łapówki” w postaci kwot gwarancyjnych wypłaconych za “nieudane transakcje”, udało się Niemcom przejąć NRD i uzyskać dominującą rolę w bilateralnym układzie.

Osłabienie Rosji na skutek upadku imperium sowieckiego spowodowało, że wbrew swoim żywotnym interesom, wynikającym z doświadczeń obu światowych wojen, uznała się za zmuszoną do przyjęcia niemieckich warunków i spełniania narzuconej roli dostawcy “dworu”. W ustanowieniu tych warunków “współpracy” miał niewątpliwy udział system powiązań między wywiadami niemieckimi “Stasi” i Gehlena z agenturami sowieckimi.

Kto kogo przy tym “kupił” nie trudno sobie wyobrazić, mając na względzie bogate doświadczenie w tym przedmiocie z obu stron. Problem polegał tylko na tym kto dysponował lepszą walutą transakcyjną. Znając rozpowszechnione w sowieckim obozie bałwochwalstwo w stosunku do walut zachodnich, ze szczególnym uwzględnieniem dolara i marki zachodnio niemieckiej nie można mieć wątpliwości.

Nowy układ niemiecko-rosyjski jest znacznie bardziej bezpieczny dla obu stron aniżeli bezpośrednie sąsiedztwo. Stworzono bowiem strefę buforową złożoną z krajów położonych między nimi i podzieloną co do podległości na takiej zasadzie, że byłe sowieckie republiki, z wyłączeniem krajów bałtyckich, stanowią obszar kontroli rosyjskiej, pozostałe przypadły Niemcom.

Warunkiem powodzenia takiego rozwiązania było utrzymywanie w zależności krajów buforowych i dbanie o ich rozmiary. W stosunku do Ukrainy, podległej rosyjskiej kontroli, gwarancją posłuszeństwa było powiązanie gospodarcze, zależność energetyczna, a nade wszystko kilkunastomilionowa ludność rosyjska na jej terenie. Nadrzędnym czynnikiem była pozostawiona agentura sił bezpieczeństwa, ale też i wojskowa gwarantująca ustanawianie prorosyjskich rządów w Kijowie. Formalne powiązanie sojuszem SNG (Sojuz niezawisimych gosudarstw) miało znaczenie głównie propagandowe, wzorem bogatych doświadczeń sowieckich w tym względzie. Mimo takich zabezpieczeń pojawiły się poważne rysy na tej konstrukcji, spowodowane przede wszystkim atrakcyjnością zachodniej Europy. Zmusiło to do interwencji zbrojnej ze strony Rosji w postaci aneksji, bez oporu ze strony ukraińskiej i zabiegu w formie rebelii w okręgu donieckim.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka