5 obserwujących
153 notki
64k odsłony
423 odsłony

Instytucja „pedofilii w kościele”

Wykop Skomentuj5

Głównym celem ataku na kościół katolicki jest jego zniszczenie przez przypisywanie mu jak najgorszych cech, wszelkiego rodzaju świństw i przestępstw dokonywanych najczęściej bezkarnie.

Pierwszym sukcesem tej ofensywy, znacznie groźniejszej niż bezpośrednie prześladowania, stosowane bez większej reakcji ze strony „cywilizowanego świata” tak uczulonego na najmniejsze próby zastrzeżeń w stosunku do różnic rasowych, religijnych, obyczajowych itd. jest powszechne uznanie że „kościół katolicki” to osoby konsekrowane, a szczególnie stan kapłański i hierarchia kościelna.

Niestety postawa niektórych hierarchów wydaje się potwierdzać takie sformułowanie przez tworzenie wrażenia obrony „korporacyjnej” stanu duchownego.


Ostatnio jako wyraz „dobrej woli” w zadośćuczynieniu krzywd wyrządzonych „w kościele” powołano „Fundację św. Józefa”, nie mam wątpliwości że intencje są rzetelne, ale napastnicy potraktują ją jako jeszcze jeden dowód na „korporacjonizm” broniący przestępców.  

Sytuacja w jakiej znalazł się atakowany kościół wymaga stosownej reakcji, a nie czynienia wyłącznie obronnych uników.


Po pierwsze trzeba ostatecznie wyjaśnić że „Kościół” to nie tylko osoby konsekrowane, nie tylko prawne instytucje, ale „zgromadzenie wiernych” czyli my wszyscy katolicy.

Z tego trzeba wyciągnąć wnioski zmierzające do ożywienia tego charakteru kościoła, a biskupi – następcy apostołów i ich pomocnicy spełniają ewangeliczne posłannictwo Chrystusa nauczając wszystkie narody i chrzcząc je w Jego Imieniu.

A więc na tej misji mają się skupić, a nie na administrowaniu, a szczególnie zarządzaniu dobrami materialnym.

Pisałem o tym niedawno i nie przypisuję sobie odkrywczej myśli w tym przedmiocie, a jedynie przypomnienie wskazań Benedykta XVI.

Przy takim rozwiązaniu nastąpi samooczyszczenie stanu duchownego, odpadną z niego bowiem wszyscy ci których nie powołanie, a cele przyziemne lub zgoła sprzeczne z nauką Chrystusa przywiodły do niego.

Jest oczywiście obawa przed redukcją liczby osób konsekrowanych, ale przy skupieniu się na służbie bożej i uldze w sprawach administracyjnych będzie więcej czasu do dyspozycji. 

Ponadto najwyższy czas wypełnić kościelne wskazania służby świeckiej, poza katechezą, oprawą nabożeństw i obowiązkami administracyjnymi istnieje też wielka możliwość działania w służbie liturgicznej. Wciągnięcie w nią świeckich ożywi znacznie życie religijne i zjednoczy kościół.

Wymagana jest też zmiana stosunku duchownych do świeckich członków kościoła, zacieśnienie bliższej współpracy i zrezygnowanie z barier odgradzających szczególnie hierarchów od reszty wiernych wyznawców stworzy prawdziwą wspólnotę na wzór zorganizowanej przez Chrystusa.

Jest to jedyna droga w obliczu śmiertelnego zagrożenia w jakiej znalazł się kościół Chrystusowy, zamykanie się w ciasnym kręgu „korporacyjnym” znakomicie ułatwia działania napastników.


Na tym tle uwypukla się szczególnie problem przestępstw dokonywanych przez ludzi kościoła ze specjalnym uwzględnieniem osób konsekrowanych.

Pierwszą sprawą jest relacja między grzechem a przestępstwem, jak pisałem niedawno: nie każdy grzech jest przestępstwem i nie każde przestępstwo jest grzechem.

Jest jednak kategoria w której ciężki grzech, zwany też „śmiertelnym” jest również ciężkim przestępstwem, jako grzech domaga się stosownej pokuty, szczerego postanowienia poprawy i zadośćuczynienia.

Musi to wszystko być uczynione dobrowolnie i osobiście, a niezależnie od tego sprawca powinien poddać się osądowi za przestępstwo i ponieść odpowiednią karę.

Z punktu widzenia prawodawstwa świeckiego sąd przy wydawaniu wyroku musi uwzględnić wszystkie okoliczności w jakich popełniono przestępstwo, między innymi wpływ środowiska w którym zaistniało i czy można je określić jako czyn zbiorowy.

Obecnie na skutek stworzonego celowo zamieszania promuje się odpowiedzialność zbiorową za przestępstwa popełniane indywidualnie.

Nie zmieniają tego próby ukrywania przestępstw, gdyż w takim przypadku odpowiedzialność karna obejmuje konkretne osoby, a nie instytucję.


Możliwości pomówienia całych zbiorowości o działania przestępcze są wprost nieograniczone, dotyczy to zarówno nauczycielstwa, służby zdrowia, wojska, policji i wielu innych grup zawodowych czy społecznych.

Jednakże cała siła napaści jest skierowana jest przeciwko kościołowi pomijając wszystkie inne zbiorowości.

Przyczyna jest prosta: dla wrogów naszej kultury kościół jest jedyną, a może i ostatnią, ostoją zdolną do przeciwstawienia się zamachowi na moralne wartości człowieczeństwa. Dowiódł tego stawiając czoła bolszewizmowi i hitleryzmowi.

Pamiętna dla nas jest szczególnie próba zniszczenia kościoła w Polsce przez aresztowanie prymasa Wyszyńskiego i doprowadzenia do ugodowej postawy episkopatu, ale znakomita większość duchownych, a przede wszystkim postawa milionów wiernych członków kościoła katolickiego w Polsce spowodowały klęskę tych zamiarów.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo