Nawet, gdybyśmy nie mieli do czynienia ze stagnacją gospodarczą, i tak rynek pracy byłby dla Was ciężki. Dzieje się tak dlatego, że wchodzicie nań niemalże z pustymi rękoma. Nasze społeczeństwo dawno temu zdecydowało, że lepiej będzie dla Was siedzieć w szkolnych ławach przez 16 lat niż zdobyć jakąkolwiek realną pracę, która być może da Wam zatrudnienie w późniejszym czasie.
Nawet, jeśli legalną byłaby Wasza praca w wieku, od którego jesteście ją w stanie wykonywać – 12, może 13 lat – rząd i tak narzucił takie przepisy o płacach, które sytuują wasze usługi i umiejętności całkowicie poza rynkiem. Zamiast tego, mówi się Wam, że jeżeli zostaniecie w szkole, znajdziecie świetną, dobrze płatną pracę zaraz po ukończeniu szkoły. Okazuje się jednak, że pracodawcy nie są Wami zainteresowani. Zaczynacie wyczuwać u nich przekonanie, że nie macie rynkowych umiejętności i predyspozycji, by tworzyć coś nowego.
W tym tkwi źródło problemu: byliście okłamywani przez całe Wasze życie.....
List do młodych bezrobotnych...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)