Z artykułu dowiesz się:
- 53 proc. Polaków deklaruje, że w ostatnim miesiącu udało im się coś zaoszczędzić
- Obawy o przyspieszenie inflacji wzrosły z 22 proc. do 45 proc. badanych
- Coraz więcej respondentów planuje większe zakupy mimo niepewności gospodarczej
- Polacy nadal bardziej obawiają się pogorszenia sytuacji gospodarczej niż liczą na poprawę
Coraz więcej Polaków odkłada pieniądze
Po odnotowanym w lutym niewielkim pogorszeniu w kwietniu oceny dotyczące finansów gospodarstw domowych poprawiły się i powróciły do poziomu zbliżonego do zarejestrowanego pod koniec ubiegłego roku. W stosunku do lutowego pomiaru zwiększył się udział ankietowanych deklarujących, że w ich gospodarstwach domowych w ciągu ostatniego miesiąca udało się coś zaoszczędzić (z 50 proc. do 53 proc.), a zmniejszyły się odsetki ograniczających wydatki na zaspokojenie bieżących potrzeb (z 41 proc. do 37 proc.) oraz pożyczających pieniądze na ich zaspokojenie (z 12 proc., do 9 proc.).
Trochę częstsze od zarejestrowanych w lutym są deklaracje dotyczące dokonywania większych planowanych zakupów w ciągu miesiąca poprzedzającego sondaż (wzrost z 26 proc. do 29 proc.), jak i plany związane z takimi zakupami w ciągu najbliższego miesiąca (wzrost z 19 proc. do 24 proc.). Natomiast udział ankietowanych dokonujących większych nieplanowanych zakupów w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie praktycznie się nie zmienił (17 proc. wobec 16 proc w lutym).
Obawy o inflację gwałtownie wzrosły po wzroście cen paliw
Zgodnie z szybkim szacunkiem GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu w skali roku wzrosły o 3,2 proc. wobec 3,0 proc. w marcu. Inflacja konsumencka w poprzednich miesiącach była niższa, wynosząc odpowiednio 2,1 proc. w lutym i w styczniu, a 2,4 proc. w grudniu. Istotny wpływ na zmianę cen miał wzrost cen paliw, będący konsekwencją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Znalazło to odzwierciedlenie w oczekiwaniach inflacyjnych – w kwietniu największa część badanych uważała, że w najbliższych dwunastu miesiącach ceny będą rosły szybciej niż w ciągu ostatniego roku. Odsetek wyrażających takie obawy wzrósł z 22 proc. w lutym do 45 proc. w kwietniu, a ubyło uważających, że w ciągu najbliższego roku ceny będą rosły w zbliżonym tempie (z 50 proc. do 36 proc.).
Rzadziej również wyrażane było przekonanie, że będą rosły wolniej (z 13 proc. do 8 proc.) bądź że nie będą rosły (spadek z 7 proc. do 4 proc.). Jednocześnie zmniejszył się udział badanych liczących na wzrost dochodów swojego gospodarstwa domowego w perspektywie najbliższego roku (z 37 proc. do 31 proc.), a zwiększył nieoczekujących zmian w tym zakresie (z 43 proc. do 47 proc.). Natomiast odsetek ankietowanych obawiających się ich spadku nie zmienił się i wynosi 18 proc.
Polacy nadal pesymistycznie oceniają przyszłość gospodarki
Od lutego nie zmieniło się postrzeganie perspektyw na przyszłość, nadal w niewielkim stopniu przeważają w nich obawy nad nadzieją (36 proc. wobec 33 proc.). Pomimo wzrostu obaw, że w ciągu najbliższego roku inflacja przyspieszy, i rzadziej wyrażanych oczekiwań co do wzrostu dochodów, optymizm dotyczący sytuacji finansowej gospodarstw domowych w perspektywie najbliższych dwunastu miesięcy praktycznie nie zmienił się. Od blisko półtora roku w myśleniu o sytuacji finansowej gospodarstw domowych niezmiennie nadzieja przeważa nad obawami (35 proc. wobec 28 proc.).
Nie pogorszyło się również postrzeganie sytuacji gospodarczej, a nawet nieznacznie wzrosła nadzieja na jej poprawę (z 24 proc. do 26 proc.). Nadal jednak, od zawsze, kiedy zadawane jest takie pytanie, zdecydowanie silniej zaznaczają się obawy przed jej pogorszeniem (48 proc., tak jak w lutym).
Badani w swoim najbliższym otoczeniu dostrzegają nieco mniej obaw odnoszących się do ogólnych perspektyw na przyszłość (spadek z 41 proc. do 39 proc) oraz sytuacji gospodarczej (spadek z 51 proc. do 48 proc.) niż dwa miesiące temu. Respondenci uważają, że osoby z ich otoczenia patrzą w przyszłość mniej optymistycznie niż oni sami. We wszystkich trzech obszarach uwzględnionych w badaniu ankietowani w swoim najbliższym otoczeniu dostrzegają więcej pesymizmu niż optymizmu. Stosunkowo największa przewaga występuje w odniesieniu do sytuacji gospodarczej (48 proc. wobec 19 proc.), a najmniejsza w przypadku sytuacji finansowej gospodarstw domowych (36 proc. wobec 23 proc.).
Fot. Zakupy/East News/Marek Bazak
Tomasz Wypych






Komentarze
Pokaż komentarze (3)