Jak wiadomo z ust premiera, plądrowaniem cudzych walizek w czasie sztormu zajmują się ludzie nie włączający się aktywnie w walkę z żywiołem. Tak się składa, że zajmują się tym procederem obaj bohaterowie wątku, a pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że obaj są zwolennikami całkowitego wycofania skarbu państwa z gospodarki, co skutkowałoby brakiem dostępu do plądrowanych właśnie walizek i jeszcze większą dziurą budżetową :-)
Walizka pierwsza – PKO BP
Rząd skutecznie naciskał zarząd PKO BP aby ten zaproponował akcjonariuszom, by z zysku za 2008 rok przeznaczyć na dywidendę 2,88 mld zł (99,96 proc. zysku), co daje 2,88 zł dywidendy na akcję. Wcześniej zarząd proponował, by za 2008 rok nie wypłacać dywidendy.Decyzje tę skrytykowały NBP i KNF, które zwróciły uwagę, że może ona doprowadzić do podkopania bazy kapitałowej i w rezultacie ograniczenia akcji kredytowej banku. Przeciwny pomysłowi był też minister Grad.
Zdaniem rządu, wypłata dywidendy nie wpłynie negatywnie na działalność banku w tym roku.
Zdaniem rządu, wypłata dywidendy nie wpłynie negatywnie na działalność banku w tym roku.
Walizka druga – PZU
Ubezpieczyciel, którego ponad 55 proc. akcji ma skarb państw zarobił w ubiegłym roku 2, 34 mld zł.Do tego dochodzi ponad 8 mld zł kapitałów zapasowych spółki, które też można wypłacić. Do tej pory dywidenda w PZU nigdy nie była wypłacana.
Walizka trzecia – KGHM
Zarząd KGHM zmienił rekomendację co do podziału zysku za 2008 rok i obecnie chce przeznaczyć na wypłatę dywidendy 1,432 mld zł, co daje 7,16 zł na jedną akcję - poinformowała spółka w komunikacie. W 2008 roku KGHM osiągnął 2,9 mld zł zysku netto.
Walizka czwarta – ENEA
Rząd rozważa ściągnięcie dywidendy z koncernu energetycznego Enea, którego Skarb Państwa posiada 76,5 proc. akcji. Jak zastrzegł wiceszef resortu skarbu Jan Bury, ministerstwo nie planuje wypłaty 100 proc. zysku spółki.
W ubiegłym roku Enea osiągnęła 203, 78 mln zł zysku netto.
W ubiegłym roku Enea osiągnęła 203, 78 mln zł zysku netto.
Dwie małe walizeczki – GPW i KDPW.
Resort skarbu rozważa możliwość wypłaty dywidendy z kolejnych spółek. Na celowniku znalazły się Giełda Papierów Wartościowych i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. Tu jednak nie można plądrować bez przygotowania akcji.
Wypłatę dywidend z zysków GPW i KDPW ma umożliwić nowelizacja ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, autorstwa PO, którą właśnie przyjął Sejm. Za jej uchwaleniem głosowało 265 posłów, 140 opowiedziało się przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano, że dotychczasowe ograniczenia ustawowe (wypłata dywidendy z GPW i KDPW była według nich niemożliwa) mogą prowadzić do "nieuzasadnionej akumulacji kapitałów w GPW, kontrolowanej przez Skarb Państwa w 98 proc.".
W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano, że dotychczasowe ograniczenia ustawowe (wypłata dywidendy z GPW i KDPW była według nich niemożliwa) mogą prowadzić do "nieuzasadnionej akumulacji kapitałów w GPW, kontrolowanej przez Skarb Państwa w 98 proc.".
Autorzy projektu zwracali uwagę, że przez 18 lat dominujący właściciel spółki nie mógł partycypować w jej zyskach. W latach 2007 i 2006 giełda zarobiła "na czysto" odpowiednio ponad 107 mln zł i 135 mln zł. KDPW z kolei osiągnął w tym czasie zysk w wysokości 69 mln zł i 47 mln zł.
Osiągnięcie nawet znacznych zysków nie jest jednak równorzędne z wypłatą dywidendy. O wszystkim decyduje zgromadzenie akcjonariuszy firmy. Wypłaca ono dywidendę lub z niej rezygnuje, aby całość zysków pozostawić w firmie. Mogą być one przeznaczone na inwestycje lub stanowić rezerwę na wypadek pogorszenia się koniunktury w branży, w której działa firma. Co będzie kiedy całkowicie ograbione firmy znajdą się w tarapatach?
Tusk z Rostkowskim krążą po kraju w poszukiwaniu kolejnych łupów. PGNiG, Orlen i Lotos muszą już drżeć na ich widok.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)