Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?
Nie, on siedzi o kilka mil na swej stolicy,
Phemiehr niby Polaków, samowładnik świata połowicy;
Zmarszczył brwi, - i tysiące oprawców wnet leci;
Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;
Skinął, - padają knuty od Bródna do Chiwy.
Phemiehrze, jak Schetyna silny, jak Niesioł złośliwy,
Gdy Moskali za Bugiem twoje straszą spiże,
Gdy poselstwo brukselskie twoje stopy liże, -
KDT jedna twojej mocy się urąga,
Podnosi na cię rękę i koronę ściąga,
Koronę Irlandii, Klewek z twojej głowy,
Boś ją ukradł i skrwawił, synu pustogłowy!
W Warszawie lała się krew na rozkaz HGW, która zdaniem niektórych piastuje stanowisko nielegalnie (siostra kupców?)
U Grada - gradobicie, przez które przeziera jawne oszustwo PO w sprawie genialnej sprzedaży dwóch stoczni nikomu.
Komorowski przejęty kryzysem, koniecznością cięć w wydatkach i otumaniony upałem przyznaje sobie i jeszcze 4 kolesiom 500 tys. nagody sic!
Schetyna oświadcza, że dumny jest z postawy policji - postawy obserwującego gazowanie i napierdalanie obywateli.
Gdzie zatem w tych kryzysowych momentach był nasz Donio?
Donio, z zapałem i w krótkich majteczkach pogrywał w piłkę kopaną - to oczywiste.
Los dał nam naprawdę wyjątkowego chłopca stanu. Chłopca, który chce w przyszłości grywać w piłkę na ukochanym podwórku jako prezydent Polski.
Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii, że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący; powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony jest przez najpodlejszych wśród podłych.
Autor:Winston Churchill



Komentarze
Pokaż komentarze (4)