0 obserwujących
60 notek
58k odsłon
  5786   0

Parada nacjonalistycznych kłamców. O Antifie

To będzie długi wpis. Długi z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że prawicowe media dużo kłamały i manipulowały. Po drugie dlatego, że chcę zmanipulowane relacje maksymalnie wyjaśnić - na ile pozwala śledzenie wydarzeń przez internet. Bez zbędnych ceregieli przejdźmy do demaskowania fałszu i dodawania kontekstu do sytuacji zeń wyrwanych. i wy, prawicowcy, podążajcie ze mną ścieżką poszukiwacza prawdy, czuwając czy zmierzamy we właściwym kierunku.

NIEMIECKA ANTIFA

Przyjazd Niemców, którzy mieli wspomóc polskich lewaków w antyfaszystowskim proteście, stał się dla prawicowych mediów głównym punktem zaczepienia do zdyskredytowania przeciwników skrajnej prawicy. Pojawiały się więc przerażające wizje najazdu Polski przez tysiace ludzi, których samanarodowość miała świadczyć o wrogości do Polski. Wiele szumu ociekajacego szowinizmem. Posłowie PiS - gezmią: jak to może być, że w dniu święta narodowego słychać w Polsce język niemiecki! A jidysz?

 

ATAK NA GRUPĘ REKONSTRUKCJI HISTORYCZNEJ?

Rzecznik ONR wnerwiony przekazywał telewizji informacje o pobiciach dokonanych przez Antifę po przekroceniu granicy Polski. naciskany o jakikolwiek szczegół wycedził, że pobito ułanów z grupy rekonstrukcji historycznej, za co 100 lewaków zostało zatrzymanych. Dla wielu to kłamstwo do dziś jest prawdą. Tak to opisywała także Gazeta Polska, choć tam można zwalić winę na interpunkcję. Pobicie ułanów zaczęło być budulcem falietonów i generalnych ocen zajść z 11 listopada. Bardziej zachowawczo zamiast o pobiciu mówiło się o ataku, w końcu stanęło na opluciu munduru oraz zmianie trasy defilady - choć nie wiadomo jaki wpływ na tę trasę miała Antifa i jej rzekomy atak.

Podnieceni konfabulacją rzecznika ONR propagandyści z Nowego Ekranu szukali ostatniego gwoździa to szkopskiej trumny:

Poszukiwane zdjęcia i filmy z ataku lewackich Niemców na polskie grupy rekonstrukcyjne ok. południa w piątek, 11 listopada, na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Chcemy doprowadzić do końca rozpoczęte postepowania karne w tej sprawie i spowodować skazanie agresywnych bojówek niemieckich, zaproszonych przez Krytykę Polityczną do bicia Polaków w nasze Święto Niepodległości. Jeżeli ktoś rejestrował defiladę żołnierzy w polskich strojach historycznych (tel. komórkowym, kamerą, aparatem fotograficznym) to przejrzyjcie jeszcze raz dokładnie filmy i fotografie, być może przez przypadek zostały zarejestrowane te ataki.

 

Tak apelował naczelny i się niedoapelował. Najpierw oskarżenia i oszczerstwa, a potem poszukiwanie ich potwierdzenia, co przerodziło się w bezpłodny seans nienawisci w komentarzach.

 

Wyglądało to tak:

Dwóch imitatorów napoleońskich odłącza się od kolumny i kieruje w stronę widzów. będą coś rekonstruować?

Tak, tak, znam tę historię. Dwóch na jednego to banda łysego. Z relacji anarchisty szarpiącego się z "dziećmi w mundurach" (czego t prawaki nie sypną na poprawęhumoru)  wynika, że rzucił (!) w kierunku miłośników militariów jakieś niemieckie (!!) przekleństwo i splunął w ich stronę, co spowodowało fizyczną napaść na niego i okładanie nieuzbrojonej osoby kolbami od karabinu. Co ciekawe pozostali członkowie krwawej polakożerczej i kosmopolitycznej jednocześnie Antify przyglądali się temu biernie.

Interweniowali policjanci, którzy zakończyli szarpaninę nikogo nie zatrzymując

Z  tego prawackie kłamliwe media i politycy PiS uczynili najważniejszy punkt dnia, główna rozpierduchę, a mejnstrim, oraz tzw. lewica w osobie posła SLD zaczęli jak obłąkani powtarzać zdania o agresji dwóch ekstremistycznych i wartych siebie grup. Na jednych mieliśmy mnóstwo materiałów telewizyjnych, na drugich plotkę.

Do tego, powiedzmy, ciekawostka:

członkowie grup rekonstrukcyjnych, przedstawianych jako neutralnych i szlachetnych miłośników historii, dopingowali się do pewnej "zabawy', która nie mogłaby się udać bez ataku na Antifę.

 

 

Miało być 4 na 1 i rozbrajanie, zakończyło się 2 na 1 nieuzbrojonego. Do tego pokaz istnie ułanskiej fantazji paratrepów w robieniu z igły bazuki i komediactwo posła-ułana, który nie omieszkał uderzyć w szowinistyczne, wykluczające tony.. Na tym podstawowym kłamstwie o "zajściach" na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu budiowana była atmosfera niemieckiej winy za rozróby "patriotów".

Fakt do dziś karmi czytelników łgarstwami na temat anyfaszystów

Chuligani z niemieckiej Antify zatrzymani za pobicie członków grupy rekonstrukcyjnej 11 listopada chcą zaskarżyć polską policję.

Elementem, który można uznać za hunorystyczny, było to, że antyniemiecka histeria sprawiała, ze rózne grupy fantastów, propagandystów i panikarzt prawicowych straszyły siebie nawzajem. Kiedy rekonstruktorzy przebrali się w "cywilne" ciuchy i ruszyli, a jakze, zeby dołączyć do Marszu Niepodległości, ostrzegano ich, zeby schowali flagi, bo Antifa grasuje i bije za ich noszenie. Rekonstruktorzy heroicznie flagi nie ukryli, coo dumnie opisali na swojej stronie.

Lubię to! Skomentuj156 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale