pandada pandada
5888
BLOG

Parada nacjonalistycznych kłamców. O Antifie

pandada pandada Polityka Obserwuj notkę 156

To będzie długi wpis. Długi z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że prawicowe media dużo kłamały i manipulowały. Po drugie dlatego, że chcę zmanipulowane relacje maksymalnie wyjaśnić - na ile pozwala śledzenie wydarzeń przez internet. Bez zbędnych ceregieli przejdźmy do demaskowania fałszu i dodawania kontekstu do sytuacji zeń wyrwanych. i wy, prawicowcy, podążajcie ze mną ścieżką poszukiwacza prawdy, czuwając czy zmierzamy we właściwym kierunku.

NIEMIECKA ANTIFA

Przyjazd Niemców, którzy mieli wspomóc polskich lewaków w antyfaszystowskim proteście, stał się dla prawicowych mediów głównym punktem zaczepienia do zdyskredytowania przeciwników skrajnej prawicy. Pojawiały się więc przerażające wizje najazdu Polski przez tysiace ludzi, których samanarodowość miała świadczyć o wrogości do Polski. Wiele szumu ociekajacego szowinizmem. Posłowie PiS - gezmią: jak to może być, że w dniu święta narodowego słychać w Polsce język niemiecki! A jidysz?

 

ATAK NA GRUPĘ REKONSTRUKCJI HISTORYCZNEJ?

Rzecznik ONR wnerwiony przekazywał telewizji informacje o pobiciach dokonanych przez Antifę po przekroceniu granicy Polski. naciskany o jakikolwiek szczegół wycedził, że pobito ułanów z grupy rekonstrukcji historycznej, za co 100 lewaków zostało zatrzymanych. Dla wielu to kłamstwo do dziś jest prawdą. Tak to opisywała także Gazeta Polska, choć tam można zwalić winę na interpunkcję. Pobicie ułanów zaczęło być budulcem falietonów i generalnych ocen zajść z 11 listopada. Bardziej zachowawczo zamiast o pobiciu mówiło się o ataku, w końcu stanęło na opluciu munduru oraz zmianie trasy defilady - choć nie wiadomo jaki wpływ na tę trasę miała Antifa i jej rzekomy atak.

Podnieceni konfabulacją rzecznika ONR propagandyści z Nowego Ekranu szukali ostatniego gwoździa to szkopskiej trumny:

Poszukiwane zdjęcia i filmy z ataku lewackich Niemców na polskie grupy rekonstrukcyjne ok. południa w piątek, 11 listopada, na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Chcemy doprowadzić do końca rozpoczęte postepowania karne w tej sprawie i spowodować skazanie agresywnych bojówek niemieckich, zaproszonych przez Krytykę Polityczną do bicia Polaków w nasze Święto Niepodległości. Jeżeli ktoś rejestrował defiladę żołnierzy w polskich strojach historycznych (tel. komórkowym, kamerą, aparatem fotograficznym) to przejrzyjcie jeszcze raz dokładnie filmy i fotografie, być może przez przypadek zostały zarejestrowane te ataki.

 

Tak apelował naczelny i się niedoapelował. Najpierw oskarżenia i oszczerstwa, a potem poszukiwanie ich potwierdzenia, co przerodziło się w bezpłodny seans nienawisci w komentarzach.

 

Wyglądało to tak:

Dwóch imitatorów napoleońskich odłącza się od kolumny i kieruje w stronę widzów. będą coś rekonstruować?

Tak, tak, znam tę historię. Dwóch na jednego to banda łysego. Z relacji anarchisty szarpiącego się z "dziećmi w mundurach" (czego t prawaki nie sypną na poprawęhumoru)  wynika, że rzucił (!) w kierunku miłośników militariów jakieś niemieckie (!!) przekleństwo i splunął w ich stronę, co spowodowało fizyczną napaść na niego i okładanie nieuzbrojonej osoby kolbami od karabinu. Co ciekawe pozostali członkowie krwawej polakożerczej i kosmopolitycznej jednocześnie Antify przyglądali się temu biernie.

Interweniowali policjanci, którzy zakończyli szarpaninę nikogo nie zatrzymując

Z  tego prawackie kłamliwe media i politycy PiS uczynili najważniejszy punkt dnia, główna rozpierduchę, a mejnstrim, oraz tzw. lewica w osobie posła SLD zaczęli jak obłąkani powtarzać zdania o agresji dwóch ekstremistycznych i wartych siebie grup. Na jednych mieliśmy mnóstwo materiałów telewizyjnych, na drugich plotkę.

Do tego, powiedzmy, ciekawostka:

członkowie grup rekonstrukcyjnych, przedstawianych jako neutralnych i szlachetnych miłośników historii, dopingowali się do pewnej "zabawy', która nie mogłaby się udać bez ataku na Antifę.

 

 

Miało być 4 na 1 i rozbrajanie, zakończyło się 2 na 1 nieuzbrojonego. Do tego pokaz istnie ułanskiej fantazji paratrepów w robieniu z igły bazuki i komediactwo posła-ułana, który nie omieszkał uderzyć w szowinistyczne, wykluczające tony.. Na tym podstawowym kłamstwie o "zajściach" na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu budiowana była atmosfera niemieckiej winy za rozróby "patriotów".

Fakt do dziś karmi czytelników łgarstwami na temat anyfaszystów

Chuligani z niemieckiej Antify zatrzymani za pobicie członków grupy rekonstrukcyjnej 11 listopada chcą zaskarżyć polską policję.

Elementem, który można uznać za hunorystyczny, było to, że antyniemiecka histeria sprawiała, ze rózne grupy fantastów, propagandystów i panikarzt prawicowych straszyły siebie nawzajem. Kiedy rekonstruktorzy przebrali się w "cywilne" ciuchy i ruszyli, a jakze, zeby dołączyć do Marszu Niepodległości, ostrzegano ich, zeby schowali flagi, bo Antifa grasuje i bije za ich noszenie. Rekonstruktorzy heroicznie flagi nie ukryli, coo dumnie opisali na swojej stronie.

 


 

 

 

ATAK NA SPOKOJNEGO PRZECHODNIA Z FLAGĄ?

 

Kłamstwo na temat ataku niemieckiej Antify na pseudowojsko wzmacniane było przekazem o grasowaniu tejże grupy zza Odry w bcznych uliczkach i biciu ludzi niosacych plskie flagi. Histeria bliska zenitu i kto ie, może ludzie rzeczywiście chowali flagi ze strachu przed tysiacami krwiożerczych "helmutów". Myślę, że część Niemców przed wojną też autentycznie obawiało się Żydów. W obu wypadkach zastraszenie, atmosfera terroru nie brały się jednak z przerażających czynów piętnowanej grupy, lecz nienawistnej propagandy.

Nie tylko szmatławce takie jak "Gazeta Polska", ale politycy  bili w bębenki szowinizmu. Złem dla nich stawała się już sama niemiecka mowa na ulicy Warszawy. Za takie zresztą "zło" została pobita w warszawskim barze para Niemców 12 listopada.

Pogłoski o pobicu Polaka za biało-czerwone barwy, może nie flagę, a szalik, stały się ciałem po zaprezentowaniu przez Gazetę Polską szpitalnego wywiadu wywiadu z panem Rafałem Gołuchem Ten prezentował zdarzenie tak:

Przyjechał do stolicy w grupie pięcioosobowej, zagubiony i nieuświadomiony wszedł w grupę ludzi ubranych na czarno, a ci go dotkliwie pobili.

Wydaje się, że po raz pierwszy spotkał się nazwą "Krytyka Polityczna". Wszedł w tłum ok 150 lewaków, albo ten tłum mijał, ale był to tłum zbyt wielki, aby minąć. Po kilku sekundach ubrani na czarno Niemcy otoczyli  "patriotów" z dwóch stron i pobili. Dlalej są skrajne deklaracje polityczne pana Gołucha, ale nie nalega na żadne bicie a ledwie karanie za "zaproszeni historycznych wrogów".

Na szczęście komuś chciało się sprawdzić, czy pan Gołuch nie zasłużył się jakoś dla krzewienia patriotyzmu w internecie. Okazało się, że był ktywnie nie tylko na facebooku, ale ma też własna stronę o profilu nacjonalistyczno-kibolskim. Z tych źródeł możemy się dowiedzieć się kilku ciekawostek

►Na swojej tablicy zachęca do korzystania z neonazistowskiej strony redwatch, na której publikowane są listy i adresy "zdrajców rasy" do usunięcia, martwi się o "białą kulturę", smuci "żydowskimi zwyrodnialcami" i przestrzega: "A za dawanie na psy od razu ch... w dupę". Są też linki do artykułów pana Rafała na stronie portalu "Ostatnia Kohorta", które publikuje pod pseudonimem "Goły".

Czym jest Redwatch? To strona założona przez neonazistowską organizację Blood&Honor, aby piętnować "zdrajców rasy', czyli: lewaków, homoseksualistów,  Żydów, "czarnuchów", a takze osób z nimi wspłpracujacych.

oto przykład działalnosci informacyjnej nazistów, pod zjęciem przedstawiajacym dwie kobiety pachajace wózki, w którch siedzą ciemnoskóre dzieci:

Powyższe zdjęcie pochodzi z 2005 r. Na czele lewackiego pochodu 1 majowego idą dwie białe zdrajczynie rasy w wózkach wiozą 2 małe małpy, jeżeli rozpoznajesz którąś z tych białych szmat daj znać na maila.

 

Jeżeli naziści dysponują adresami "wrogów" to je upubliczniaja.

Działalność strony Redwatchjest nielegalna, niezgodna z konstytucją. Rafał Gołuch polecając te stron jest współwinny nawoływania do nienawisci na tle etnicznym. Pokazuje o jednocześnie jak blisko od "szczerego patrioty' do neonazisty. Sam Gołuch twierdzi, ze nie wszytko na Redwatchu mu się podoba. No, ale większość tak, bo ją poleca.

Organizacja Blood&Honor co roku zaprasza swoich zwolenników na Marsz Niepodległości. Występują oni m.in. pod postacią bojówki Combat18, gdzie 18 symbolizuje Adolfa Hitlera. (A-1, H-8, kolejnosć liter w alfabecie angielskim).  W tegorocznym marszu wzięli udział neonaziści z wielu krajów (m.in. Szwecji, Serbii, Rosji), ponieważ organizacja ma zasięg międzynarodowy.

Zwolennicy Adolfa Hitlera nigdy nie byli obiektem ataków innych nacjonalistów i faszystów. Podobnie z ukraińskimi miłośnikami UPA, którzy paradowali na Marszu Patriotów we Wrocławiu

Nie każdy musi być literatem i mistrzem języka , by zwalczać chore i szkodliwe lewackie zboczenia. Każdy za to przyzwoity człowiek ma prawo wiedzieć o degeneratach jacy niszczą cywilizację łacińską, białą kulturę, walczą z religią i moralnością. (...) Degeneraci przekonani o swojej wyższości duchowej, gnieżdżą się po różnych narkomańskich squatach , czy pseudo kawiarniach - jak "Nowy Wspaniały Świat" wWarszawie. (...) Dziś chcę Wam zaprezentować stronę Redwatch Polska, która jest zbiorem informacji na temat lewackich i żydowskich zwyrodnialców. (...)Natomiast piętnowanie zła i zakłamania zawsze będzie na Kohorcie nagradzane oklaskami. Czyż nie czas dodać do zbioru pomorskich degeneratów, co najmniej kilku person znanych z różnych środowisk, a z jakiegoś powodu pominiętych?

Widać tu nie tylko nazistowski zapał pana Gołucha, ale i tego, ze "piętnujacy zakłamanie" to bezczelny łgarz, gdy udaje, że nie wie czym jest "Krytyka Polityczna".  Czy zagubiony w mieście i otoczony tłumem zamaskowanych bojówkarzy dostrzegłby, że gdzieś za ich plecami jest taka a nie inna knajpa i jeszcze wiedziałby do kogo należy?! A przecież jeszcze dodawał, ze ma luki w pamięci, gdy nie miał gotowej wersji opisu danej części zajcia,

Na zbliżającym się Marszu Niepodległości, chcąc go zakłócić, zjawią się lewacy z Niemiec. Gdy spotkam kogokolwiek, kto nie uszanuje Polskiego Święta, pierwszy podniosę na niego rękę

Coś dużo tych przypadków. Człowiek, który buenawistnie wypowiadał się u ludziach przychodzących do kawiarni Nowy Wspaniały Świat i zapowiadający fizyczna konfrontacje z niemieckimi lewakami, propagator neonazistowskiej strony, dostał rzekomo lanie pod kawiarnią Krytyki Politycznej od tych właśnie anarchistów zza Odry i Nysy Łużyckiej.

Jest to też bodaj jedyna osoba o której wiadomo, ze została pobita przez Antifę. Ale może nie tylko przez Antifę. Incydent z udziałem Antify zdarzył się wg Sutowskiego z KP, który szedł na blokadę w pewnej odległości za Niemcami i Polakami z Antify, wydarzył się w pobliżu kawiarni Starbucks, wtedy i stamtad policja zapędziła antyfaszystów do "Nowego Wspaniałego Świata"

Pojawiły się także zdjęcia z zajść pomiędzy policją a grupą łysych, właśnie pod knajpą Starbucks.

 

 

Czy policja nie szarpie się aby z grupą pana Rafała?

 

Konsekwencje szowinistycznej i kłamliwej nagonki na Niemców z Antify są między innymi takie, jak w komentarzu czytelnika niezalezna.pl:

Tłuc Niemców za napad na Polaków

Teraz my ich będziemy tłuc w całej Polsce,za 11 listopada.


 

Jeszcze jedna sprawa. Oszałamiający arrsenał, który zostawili po sobie członkowie Antify w kawiarni "Nowy Wspaniały Świat" zawierał jeden (cyfrowo 1) kastet w kolrze czarnym. Pałki to były flagi. Jasne, że można takimi flagami włać, ale wtedy każdy człowiek z flagą staje się uzbrojony.

Podsumowująć część poświęconą kłamliwemu przekazowi dotyczącemu Antify, stwierdzam, że nie udało mi się znaleźć jakiegokolwiek potwierdzena słów, ze Niemcy demolowali miasto i bili za posiadanie flagi, że atakowali policję przed swoim zatrzymaniem oraz grasowali w bocznych uliczkach. Potwierdziło się, że mainstreamowe, neoliberalne media zwalczają anarchistów bardziej niż jakąkolwiek opcję polityczną i często posuwają się przy tym do kłamstw.

CDN

pandada
O mnie pandada

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka