Cenckiewicz jest może i dobrym historykiem, ale człowiekiem już nie do końca. Jego pełna insynuacji i pogardy książka o Wałęsie mogła podniecić środowiska radiomaryjne i inne propisowskie, ale z prawdą niewiele miała do czynienia. Nie była nawet przyczynkiem do prawdy.
Cenckiewicz wart jest 30 milionów. O tyle podobno miałby się zmniejszyć budżet IPN-u, gdyby ten historyk nadal zarządzał gdańskim pionem instytutu. No i Kurtyka poświęcił swoją gwiazdę dla milionów. Bardzo to wzruszające, szczególnie jeśli obaj są wyznawcami tak zwanych wartości chrześcijańskich. Obłudę, dwulicowość i fałsz widać i czuć z daleka. No, ale do tego zdążyli nas już przyzwyczaić ci, którzy na ustach mają tylko slogany, a w umysłach nienawiść.
Zaś na miejscu tych, którzy budżet IPN-u uchwalają, podziękowałbym Cenckiewiczowi za mądrą decyzję. W IPN-ie będzie bowiem o jednego pisowca zakłamującego historię mniej. No i 30 milionów bym oczywiście nie przyznał. Bo się po prostu nie należą.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)