Obecny kryzys w Stanach Zjednoczonych to totalny upadek idei kapitalistycznych i triumf socjalistycznego interwencjonizmu państwowego. Aby ratować podobno najbardziej liberalną gospodarkę świata republikańska administracja chce wydać z publicznych pieniędzy 700 miliardów dolarów. Siedemset miliardów. 700 000 000 000.
Uważam, że to dobry ruch. W końcu dzięki temu posunięciu – mówiąc zupełnie ogólnikowo – uratowanych zostanie wiele amerykańskich rodzin. Pewnie miliony. Czyli zatriumfuje społeczna solidarność i polityka wyrównywania szans. To naprawdę dobra wiadomość.
Amerykański kryzys finansowy pokazał jak na dłoni, że kapitalistyczne podejście do gospodarki jest fałszywe. Opiera się ono bowiem na idiotycznej zasadzie – jeśli pojawiają się zyski, to dzielą się nimi pojedyncze rekiny biznesu, jeśli zaś mamy straty, to trzeba je pokryć z publicznych pieniędzy. Czyli wszystkich.
A więc socjalizm, głupcze! Przynajmniej w starciu z kapitalizmem.


Komentarze
Pokaż komentarze