28 obserwujących
167 notek
290k odsłon
  6991   0

Sytuacja międzynarodowa w ujęciu Jacka Bartosiaka

Narzekamy na poziom debaty publicznej w Polsce. Narzekamy na płytkość myśli polityków, którzy z racji swego zawodu muszą wypowiadać się na temat wszystkiego, decydować na temat wszystkiego, a w dodatku dobrze się przy tym prezentować. Jeden polityk nie przemawia do drugiego polityka po to, żeby go przekonać (tak jak to się zakłada, by w ten sposób działała demokracja przedstawicielska), ale po to, żeby jak najlepiej sprzedać swą wypowiedź wyborcom, którzy są rzeczywistymi adresatami. Zatem polityk siłą rzeczy nie jest specjalistą w przedmiocie tego, o czym decyduje i to nawet gdyby chciał. Zbyt wiele ról ma do wypełnienia i zbyt mało roboczogodzin podczas jednej doby,.

Podnoszenie poziomu debaty publicznej musi się więc odbyć oddolnie, ze strony obywateli. Politycy nas w tym nie wyręczą. To obywatele, poprzez coraz wyższe swoje uśrednione kompetencje, muszą stać się mądrzejsi od polityków, a ich postawić w roli sprawnych wykonawców, organizatorów, dyplomatów i reprezentantów. A i owszem, nawet wówczas politycy dalej będą mówić to, co obywatele chcą usłyszeć, ale nie chciejmy słuchać farmazonów o tym czy ktoś jest niski, brzydki, fajtłapowaty czy dzieciaty. Pozmieniajmy zresztą proporcje w tym, kogo słuchamy i analizujemy. Zamiast o politykach pomówmy o specjalistach z danej dziedziny. Bądźmy na czasie. I krytykujmy.

Dziś chciałbym poświęcić kilka chwil temu, co mówi Jacek Bartosiak - analityk Narodowego Centrum Studiów Strategicznych, z zawodu adwokat, piszący obecnie doktorat o wdrażanej amerykańskiej koncepcji wojny powietrzno-morskiej na zachodnim Pacyfiku. Zyskuje on na popularności, zwłaszcza w Internecie, po odbywanych przez niego odczytach i spotkaniach, które cieszą się bardzo dobrym przyjęciem:

https://www.youtube.com/watch?v=ipubiPXLb8g - Jacek Bartosiak - o sytuacji Polski i Świata w obliczu konfliktu USA - Chiny (1/2)

https://www.youtube.com/watch?v=u5hckFKFfB0 - Jacek Bartosiak - o sytuacji Polski i Świata (2/2)

https://www.youtube.com/watch?v=9ig9iuyFNSk&feature=share - Jacek Bartosiak o sytuacji międzynarodowej (KoLiber 24.03.2015)

https://www.youtube.com/watch?v=QVpSi2r9Rn4 - Jacek Bartosiak o sytuacji Polski w obliczu wojny na Ukrainie (Stow. KoLiber – 18.09.2014)

https://www.youtube.com/watch?v=s7oavBoWrus - Wykład mec. Jacka Bartosiaka "15 lat Polski w NATO”

https://www.youtube.com/watch?v=7CK1EWOIic4 - "Uwarunkowania geopolityczne strategii obrony Polski" - Fundacja Republikańska”

Główne tezy Bartosiaka.

Bartosiak analizuje sytuację międzynarodową przez pryzmat geopolityki, która w dłuższej perspektywie determinuje poszczególne polityki danych państw. Geopolityka, uwzględniająca położenie geograficzne państw, ukształtowanie terenu (łańcuchy górskie, równiny, morza, rzeki, wyspy) ma wg niego prymat nad ideologią czy wolą polityczną (jeden z podanych przez niego przykładów to przeorientowanie się komunistycznych Chin w latach '70-tych na rzecz kapitalistycznych Stanów Zjednoczonych w opozycji do komunistycznego Związku Radzieckiego).

Bartosiak myśl swą kieruje od ogółu do szczegółu. Przewodnim założeniem, jakie przedstawia jest wzrastająca rola Chin, która predestynuje ten kraj do walki o prymat na świecie. Obecnie, od kilku dekad, samodzielnym hegemonem są naturalnie Stany Zjednoczone, lecz zmienia się układ sił. To Chiny w dalszej perspektywie mają więcej atutów, by objąć samodzielne przywództwo. Stany Zjednoczone miały przegapić moment, kiedy dało się relatywnie bezkosztowo powstrzymać Chiny, ale w tym czasie uwikłały się w wojny w Iraku oraz Afganistanie. Administracja amerykańska już kilka lat temu zdała sobie z tego sprawę i przeorientowała swoją politykę zagraniczną, dokonała „piwot na Pacyfik”, tj. za główny priorytet w polityce zagranicznej postawiła sobie powstrzymanie Chin. Nigdy bowiem w historii, jak wskazuje Bartosiak, nie zdarzyło się, żeby hegemon dobrowolnie oddał swą pozycję. Zawsze kończyło się to wojną. Mając tego świadomość Amerykanie już teraz konstruują plany strategiczne na wypadek wojny z Chinami. Kluczowy ma tu być obręb pierwszego łańcucha wysp (Riukiu, Tajwan, Luzon, Filipiny - https://youtu.be/7CK1EWOIic4?t=14m45s ).

Zbliżający się koniec małżeństwa „Chimeryki” (termin ukuty przez N. Fergusona i M. Schularicka na określenie współzależności Chin i Ameryki, bigemonów światowych) pociąga za sobą, niczym kostki domina, konsekwencje na arenie politycznej dla całego świata. Walka z Chinami – nie tylko na polu militarnym – wymusza bowiem na Stanach Zjednoczonych całkowite podporządkowanie temu celowi pozostałych spraw. Tego przykładem jest „wyjście Ameryki z Europy”, czyli poświęcenie spraw europejskich, zmniejszenie nakładu wpływów na ten region. Również to problem chiński był rzeczywistym powodem nieudanej próby resetu z Rosją. Rosja z kolei ma sobie zdawać sprawę z chińsko-amerykańskiego napięcia i zbliżającej się próby sił, toteż zamierza w przyszłości dołączyć do obozu zwycięzcy, zaś obecnie chce maksymalnie wykorzystać moment amerykańskiej ucieczki. Chce ponadto „zasiąść do stołu” i przygotować sobie grunt pod przyszłą „Nową Jałtę” ( http://www.rzeczywspolne.pl/2012/10/nowa-jalta-gotujmy-sie-na-strategiczny-koszmar/ ).

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale