29 obserwujących
167 notek
290k odsłon
  841   0

Uniwersalny gwarantowany podatek negatywny

Wprowadzenie dochodu gwarantowanego w Włoszech jest kolejnym z eksperymentwów tego typu, ale pierwszym na taką skalę. Ogólnie nie należy spodziewać się po tym ruchu niczego dobrego-to kolejny program socjalny (jest tylko dla najbiedniejszych-przeczy to idei gwarantowanego dochodu), kolejna pozycja w wydatkach zwiększająca inflację, zmniejszająca produktywność i uzależniająca jeszcze większą ilość ludzi od państwa. Więcej tego samego co już znamy, tylko gorzej. Jednak jeśli dochód podstawowy miałby być powodem dla przemiany polityki reydstrybucyjnej państwa - być może warto rozpocząć nad nim dyskusję.

Dochód podstawowy ma prosty cel: zapewnienie wszystkim obawytelom bez względu na ich zdolność do pracy, jej brak lub posiadanie itp. pewne minimum dochodów, wypłacanych regularnie w tej samej wysokości, bezwarunkowo. W idealnym stanie dochód gwarantowany ma zapewnić każdemu obywatelowi minimum pozwalające przeżyć, i tym samym przestać troszczyć się o podstawowe potrzeby, uwalniajac go z psychologicznej pułapki biedy, obawy o jutro, która paraliżuje ryzykowne przedwsięwzięcia i zdolności kreatywnego planowania swojej przyszłości. Ma doprowadzić do zwiększonej ilości myślenia o rozwoju osobistym, zwiększeniu własnej produktywności, poprawy bytu i tak dalej. Tak twierdzą zwolennicy tego pomysłu. Przeciwnicy wskazują, że tak jak każdy inny program redystrybucyjny dochód gwarantowany zniechęca do podjęcia pracy, w skrajnych przypadkach pozwoli na jej nie podejmowanie i pasożytowanie na pracy innych; zaburzy wolny rynek płac co zmniejszy zasób siły roboczej zdolnej wypracować środki na redystrybucję tegoż dochodu gwarantowanego; jednocześnie zwiększy to inflację więc duża część ludzi szybko straci zyski płynące z dochodu gwarantowanego z powodu wzrostu cen (nagle na rynku część ludzi będzie mogła wydać więcej pieniędzy, pochodzących nie z wzrostu ich produktywności-ceny więc pójdą więc w górę, bo zwiększenie popytu nie pójdzie zwiększeniem podaży). Do tego dochodzi długoterminowe niebezpieczeństwo degrengolady polityczno-społecznej, kiedy to najprostszym sposobem zdobycia popularności byłoby obiecanie podniesienia dochodu gwarantowanego, co zwiększyłaby systematycznie podatki, dusząc powoli produktywność gospodarki i zmniejszając zasób siły roboczej (praca coraz mniej by się opłacała) i sprawiając że byłaby mniej wydajna i skora do ulepszania się (po co pracować nad kwalifikacjami?). W skrajnym scenariuszu doprowadziłoby to do upadku takiego państwa pod ciężarem zobowiazań i rosnącą radykalizacją rządań socjalnych uzależnionych od "doli" obywateli. 

Co ciekawe i dotąd rzadko poruszane to fakt, że dochód gwarantowany jest na serio rozważany jako odpowiedź na bezrobocie spowodowane robotyzacją i rozwojem sztucznej inteligencji. Zagrożone są wszystkie miejsca pracy, także te wymagające kreatywności i ludzkiego IQ, nie tylko prace manualne i powtarzalne. W skrajnym scenariuszu zmiana następuje tak szybko, że ludzie nie są w stanie za nią nadążyć i tracą pracę nie mogąc się na nic pożytecznego przekwalifikować, gdyż mają za niskie IQ, zasilając rzeszę permanentnie bezrobotnych z urodzenia. Obawa nie jest błaha, gdyż już dzisiaj wiemy że w obecnych warunkach ludzie których IQ jest poniżej krytycznych 82-85 punktów, oraz dodatkowo ci z zaburzeniami podłoża psychicznego, stanowiący razem średnio 15% społeczeństwa nie są w stanie wykonywać żadnej pracy, która nie byłaby przeciwproduktywna. Obawa jest taka, że ta ilość tylko powiększy się wraz z automatyzacją. Różne tuzy Doliny Krzemowej, jak Bill Gates teoretyzują, że być może będzie trzeba opodatkować maszyny i AI by sfinansować wtedy utrzymywanie tych ludzi, a kto wie czy tylko ich. Snują wizję świata, gdzie mniejszość najbardziej inteligentnych, wykwalifikowanych i elastycznych psychologicznie ludzi ma pracę, reszta jest dla gospodarki zbędna-by nie szczeźli w biedzie potrzebny byłby jakiś system redystrybucji dochodu. Nie są to jedyne głosy dostrzegające problem, i nie sa to jedyne rozwiązania, (analiza zas ma wiele słabych punktów) ale w obecnym klimacie kulturowo-politycznym na Zachodzie to właśnie opinie o redystrybucji i opodatkowaniu robotów zyskują posłuch, nie zaś alternatywy.   

Co jednak może być ciekawym skutkiem ubocznym rozpoczęcia dyskusji czy nawet wprowadzenia dochodu gwarantowanego to skasowanie wszelkich innych programów socjalnych państwa. W momencie gdy każdy obywatel ma prawo do pewnej sumy pieniędzy z jednej strony finansowo staje się niemożliwe utrzymanie na dłuższą metę i emerytur, i zasiłków wszelkich, i dochodu gwarantowanego; a z drugiej powstaje konkurencja między większością zależną od dochodu gwarantowanego a mniejszościami zależnymi od zasiłków, rent i emerytur. Ponieważ teraz każdy ma prawo do otrzymania pieniędzy od państwa, powstaje konkurencja między grupami uprzywilejowanymi i grupy mniejsze-rencistów, emerytów, na zasiłkach-prawdopodobnie przegrają z tymi od dochodu gwarantowanego, gdyż do niego kwalifikować się będzie każdy. Logika tego jest prosta "Dlaczego oni mają otrzymywać więcej i na innych zasadach niż my, skoro to my pracujemy na to wszystko? Dlaczego nasz socjal ma być mniejszy by ich był większy? Przecież oni też otrzymają to samo, co my. Więc niech zrezygnują z swoich przywilejów, a starczy więcej dla wszystkich, podwyższymy wtedy dolę i wszyscy będą szczęśliwi i jednakowi w prawie." W efekcie być może będzie to początek końca systemu pańswta opiekuńczego, jakie znamy i zastąpienie wszelkich transferów piniężnych z budżetu jednym, uniwersalnym-dochodem gwarantowanym. 

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka