27 obserwujących
178 notek
211k odsłon
  668   0

Nicpoń wskazał kierunek..ZJAD SALONU...

Co tu dużo mówić..... czy pisać.

Nicpoń zorganizował, co widać juz po pierwszych wpisach, klimatyczną imprezkę ze zwierzeniami w tle....o jedzeniu już nawet nie piszę.

No cóż, jej jedyną wadą jest to, że nie każdy mógł przygotować swój kalendarz tak, aby być razem z Artkiem, Free, Rybim, Igłą, Jankesem czy innymi. 

Dlatego pozwolę sobie wykorzystać bezczelnie falę zachwytów i zazdrości do zaproponowania wszystkim wysiłku, polegającego na zaplanowaniu najbardziej uniwersalnego terminu i miejsca dla ponownego zjazdu Salonowiczów.

Czas - okres większości pasujący, niezbyt odległy od dzisiejszych w Lesieńcu wydarzeń, tak aby ich wspomnienie czy niedosyt braku tam obecności zdeterminował do działania i przybycia. Proponuję koniec Maja lub początek Czerwca.

Miejsce - moim zdaniem bardziej w klimatach wiejskich niż miejskich. Nic tak kaca nie leczy jak kilka machów wiejskim powietrzem z nutką świerku, sosny i obornika. Miastowi może nawet żywą krówkę zobaczą... a nie fioletową z napisem.  No i rodzinę wziąć można...mniej będzie "znów gdzieś jedziesz, znów cię nie będzie....".

Ja ze swojej strony proponuję miejscowość Rytro, nie dlatego, że leży rzut beretem od mojego Sącza, ale dlatego, że wg opinii każdego kogo tu przywiozłem jest to jedno z bardziej urokliwych miejsc jakie widział (kategoria "swego nie znacie.." - czyli krajowa...). Zajawka widoków tutaj.  Na spotkanie można wybrać karczmę nad potokiem, wypływającym z parku krajobrazowego, albo salę w kompleksie hotelowym obok.

To oczywiście tylko propozycja alternatywna dla oczywistego pierwszeństwa Nicponia we wszelakich ewentualnych rozważaniach na temat drugiego zjazdu.

Będę wdzięczny za opinie i propozycje.

Ja już deklaruję obecność i pomoc organizacyjną w każdym miejscu jakie uznacie za najlepsze.

 

 

PS1. Miejsce - oczywiście myślałem o "centralnej" lokalizacji. Mam nawet typy ... ale proszę o zastanowienie... zamiast Rytra, dla mnie, mógłby być Szczecin. Dlaczego... bo taka wycieczka to część przygody. Bo taka wycieczka, czy to w okolice Szczecina, czy do Rytra, Siemuszowej ( naszej pasieki w Bieszczadach, gdzie nie ma nic poza pszczołami i lasem) czy innego dowolnego wiejskiego miejsca w kraju to coś co pozwala rozmawiać z odpowiednim dystansem. Dystans do tego całego piekiełka rodzi się właśnie daleko od niego. Im dalej od miejskich aglomeracji, powtarzalnych wnętrz i szarego betonu tym bardziej człowiek jest bliżej siebie i innych. 

Więc jedźmy daleko, w las, tam gdzie nas nie było!!

Można nawet się zastanowić nad "objazdową" formą spotkań i jednym, raz w roku, w Warszawie.

Wracając do centralnej lokalizacji - mam typy, jak wspomniałem, ale wstrzymam się do czasu propozycji od kogoś innego. Nie chciałbym uzurpować sobie całej "władzy" nad planami.

No i czekam na opinię tych którzy właśnie wdychają świerze Lesienieckie powietrze z nutką wiadomo czego i wiadomo co lecząc.

PS2.Errata - na śmierć zapomniałem o Piątku - faktycznie najlepsza lokalizacja.

Mamy więc trzy kandydatury: Rytro, Walewice i Piątek. Wszystkie trzy padły z niebieskiej strony. CZy z czerwonych nikt nie ma propozycji? Co na temat spotkania myśli Pan Igor?

PS3. Nicpoń: termin i towarzystwo

No to rzucajcie terminy i kto deklaruje przybycie..

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale