Od zarania mojego jakiegoś tam składnego myślenia w kategoriach oceny rzeczywistości, która mnie otacza, myślałem, że państwo ma zadbać o mnie jako obywatela. To państwo ma mi zapewnić bezpieczeństwo tak zewnętrzne jak i wewnętrzne. To państwo nie może krępować moich myśli, moich chęci, moich inicjatyw podjętych w zgodzie z konstytucyjnymi, moimi prawami.
To państwo powinno być moją opoką na czasy dobre, a nade wszystko złe.
To, że w Polsce połowa Rodaków nie uczestniczy w wyborach, nie oznacza, że oni dają przyzwolenie rządzącym na wszystko.
Nie znaczy, że oni, tak samo jak ci, których partie dziś nie rządzą, godzą się na wszystko, co Państwo w ich, było, nie było imieniu uskutecznia w kategoriach postaw moralnych, a co za tym idzie, w ocenie ludzkich zachowań .
Nie Państwu oceniać, kto jak będzie obchodził Rocznicę Kwietniową. Nie Państwu oceniać, co ważniejsze. To nie Państwa rola.
Rolą Państwa było dojście do prawdy na bezdyskusyjnych warunkach w imię tych co głosowali za i tych, którzy głosowali przeciw, a nade wszystko w imieniu tych, którzy nie głosowali, bo zwątpili, bo przestali wierzyć w Państwo. To ich zawiodło Państwo po raz kolejny w znacznej mierze.
Co to znaczy „wykorzystywanie tragedii smoleńskiej”, jak ona jest wspólną troską całego Narodu i nie jest możliwe jakiekolwiek jej zawłaszczenie ?
Cóż to za zawłaszczenie, gdzie każdy obywatel, każda partia polityczna może nieskrępowanie , przynajmniej teoretycznie oddać hołd tragicznie zmarłym…
Czy przystoi wypominać jednym, że co miesiąc składają wieńce i palą znicze ?
Nikt przecież tym drugim tego nie zabrania. Więcej, nikt nie karci tych drugich, że tych zniczy nie zapalają.
Nasz Kraj jest słaby, szargany emocjami, które są irracjonalne, które nie przystoją społeczeństwom nowoczesnej Europy, gdzie tolerancja nie dotyczy tylko sfery obyczajowej, gdzie nikt nie odważyłby się zgasić zapalonego znicza nie tylko w świetle kamer, ale w ogóle. Nikt by się na to nie poważył, czy to we Francji, Niemczech, Belgii lub Holandii. Nie zrobiłby tego żaden wyznawca islamu, czy tez buddyzmu.
Gdyby jednak jakimś cudem tak się stało, to odpowiednie służby by zareagowały natychmiast.
Rzecz w tym, że w Polsce, to służby podległe administracji samorządowej bezkarnie dopuściły się do profanacji symboli – gaszenie zniczy.
Nie muszę chyba pisać, co spowodowało spalenie ok. 1200 samochodów w Paryżu, oraz demolkę dziesiątek sklepów parę lat temu. No jednak przypomnę.
Policja francuska ścigała złodziejaszka, który ukrył się w pomieszczeniu transformatora. Przypiekło go na śmierć.
Policja przeprosiła, były dymisje. Tam to nie przelewki. Państwo, było nie było funkcjonuje. Odpowiedzialnie.
Państwo nie jest zainteresowane konfliktami społecznymi. Tam Państwo służy obywatelom.
W rocznicę Katastrofy Smoleńskiej, życzę wszystkim Polakom, na wzgląd tam poległych, lepszego Państwa.
Takiego Państwa, o którym tam zmarli na pewno myśleli.
+++


Komentarze
Pokaż komentarze (3)