Czarny Parasol Czarny Parasol
311
BLOG

Czy jesteśmy przygotowani by zdać egzamin

Czarny Parasol Czarny Parasol Polityka Obserwuj notkę 0

By dokonać próby oceny stanu bezpieczeństwa w Polsce w obliczu zbliżającego się Euro 2012, należałoby zacząć od aktu prawnego  w randze ustawy , którą nazwę „ustawą Antyterrorystyczną”.
Potrzebę stworzenia takiej ustawy wyartykułowano tuż po otrzymaniu przez Polskę współorganizacji tej imprezy. Od tego czasu mijają 4 lata z hakiem, a Polska takiej ustawy dalej nie posiada.
 
Nie przygotowano nawet  projektu Ustawy Antyterrorystycznej, dającej w sposób jednolity i wszechstronny absolutnie niezbędne podstawy prawne dla działania wszystkich instytucji i służb zwalczających zagrożenie terroryzmem w Polsce, co jest konieczne by ich działanie było w pełni skoordynowane i skuteczne. Zapisy w ustawie o „Zarządzaniu Antykryzysowym” to za mało, bo ta ustawa nie reguluje kwestii, które opiszę poniżej.
Brak takiej ustawy jest czymś wprost niewyobrażalnym w aspekcie tak wielkiej imprezy jak Euro 2012. Niepokojące jest to, że ten temat zbagatelizowano w sposób wręcz skandaliczny.
 
Pomimo tego, że trwały przymiarki, to do dziś nie stworzono także centralnej jednostki antyterrorystycznej, której wielkość, wyposażenie i jednolite procedury treningowe pozwoliłyby skutecznie zmierzyć się z poważnym incydentem o charakterze terrorystycznym .
 
Do dziś nie przeprowadzono bezwzględnie koniecznych  serii dużych ćwiczeń w polskich miastach, które będą gospodarzami EURO 2012, które zakładałyby realne scenariusze i symulacje poważnego ataku  terrorystycznego, by móc w praktyce sprawdzić koordynację działań wszystkich instytucji odpowiadających za działania w sytuacji poważnego incydentu terrorystycznego, ich możliwości komunikacyjne, podział zadań oraz całościowo ocenić stopień sprawności ich działania. Sprawdza się jedynie gotowość poszczególnych służb, a to i tak tylko w aspekcie udzielania pierwszej pomocy medycznej lub usuwania skutków ewentualnych katastrof. Te działania nie dotyczą jednak toku postępowania po ewentualnym ataku terrorystycznym.
 
Nie wdrożono do dziś zunifikowanego krajowego systemu łączności specjalnej dla wszystkich instytucji i służb reagujących w wypadku incydentu terrorystycznego, co uniemożliwia im podjecie sprawnej komunikacji w sytuacji, gdy istniejące systemy łączności publicznej zostaną zablokowane. Nie działają nawet specjalne systemy w obrębie stadionów, a co dopiero w obrębie całej infrastruktury miejskiej.
 
Nie działa krajowy  system „911”. Taki system jest centrum logistycznym dla wszystkich obywateli. To za pomocą tego systemu koordynuje się działania służb na konkretnym terenie po otrzymaniu informacji ze strony zwykłego obywatela.
 
Poziom systemowego przygotowania naszego kraju na zagrożenia terrorystyczne, wynikające z obecnej coraz bardziej komplikującej się sytuacji politycznej  trzeba więc ocenić jako zdecydowanie niedostateczny.
To tylko kilka tematów, które w ciągu ostatnich lat powinny być w Polsce podjęte i doprowadzone do finału. Testowanie tych systemów miał zaś trwać co najmniej od roku.
 
O tym jak działają procedury związane z bezpieczeństwem obywateli przekonaliśmy się po katastrofie smoleńskiej, gdy na jaw wyszło, że brak wielu procedur, a te które istnieją i tak nie są przestrzegane.
Jeżeli wzmożenie kontroli na byłych granicach Polski ma być receptą na bezpieczeństwo imprezy, to ja gratuluję dobrego samopoczucia ministrowi Cichockiemu.
Możliwe też, że ja się mylę. Może trwają od dawna działania tak zakonspirowane, że nie wie o nich nawet sam Premier.
Myślę jednak, że mając świadomość stanu rzeczy Premier powinien dziennie pielgrzymować na Jasną Górę. Dziś w żadnym wypadku nie można stwierdzić, że Państwo jest przygotowane, by zdać egzamin.
 
Tutaj  opisałem charakterystyczne  działanie grup terrorystycznych:

Jestem takim jak Wy. Może bardziej szczerym...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka