Sejm wczoraj coś przyjął. Chwała Bogu - można by pomyśleć - wreszcie coś do przodu. Jak to mówili przedstawiciele Platformy - lepiej niech ustaw będzie mniej, a dobre. W pełni zgoda - lepiej przemyśleć, przeanalizować, dobrze opracować.
Cóż więc nasze Państwo zyskało wczoraj, jaka kwestia została zbadana, przedyskutowana i co zdecydowano? Może zdecydowano, że emeryci, renciści i bezrobotni powinni być zwolnieni z płacenia na media publiczne? Niezupełnie. Należałoby bowiem, słuchając argumentacji Platformy i samego premiera, uściślić: powinni być zwolnieni TERAZ, w obecnej sytuacji, bo telewizja publiczna jest obrzydliwa (z czym akurat w zupełności się zgadzam), a bogaci cwaniakują i abonamentu nie płacą.
Opracowanie takiej ustawy "zwalniamy emerytów i rencistów z płacenia" bardzo pracochłonne być nie mogło. Może więc posłowie mieli więcej czasu na wymyślenie dalszych kroków reformy finansowania mediów pubicznych? Na razie wiadomo, że ma być jakoś "z budżetu".
"Emeryci i renciści mają nie płacić, a potem jakoś z budżetu". Ktoś tam haruje na zapleczu jak wół.
Powstaje pytanie, co będzie, jeśli system abonamentowy jednak pozostanie (PSL odgraża się, że nie dopuści do jego całkowitej likwidacji, jeśli nie zostanie opracowany nowy system), a telewizja będzie już wreszcie taka jak trzeba? Czy wtedy emerytom płacenie zostanie nakazane ponownie? Co to, to nie! Jak Platforma mogłaby coś takiego zrobić, skoro dziś drwi z PiS-u, że ten odwrócił się od najsłabszych grup i nie chce im ulżyć?!
A co, gdy uda się wprowadzić finansowanie mediów publicznych "jakoś z budżetu"? Tu już sprawa nie jest taka pewna. Płacenie "z budżetu" jest przecież dużo mniej bolesne, niż płacenie "po prostu" - może emeryci się nie zorientują, że znów płacą? W każdym razie, z wczorajszych ustaleń w Sejmie nic na ten temat nie wynika.
Mamy więc doraźną ustawę, służącą doraźnym celom, wprowadzenia której niezamierzone skutki mogą być jednak odczuwalne jeszcze długo, bo ze względów PR-owych trudno będzie ją odkręcić.
Przypomina mi to obrazek z polskich ulic: układa się piękny chodnik z kostki, ale za rok komuś się przypomina, że trzeba zrobić remont jezdni. Więc za kolejny rok ponownie układa się chodnik, ale już nie taki piękny, bo ile można inwestować w chodnik?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)