NIEDZIELA, 30 PAŹDZIERNIKA 2011
Karwia - plaża XI
Dyskretnie obserwowałem naszą kolonię plażową..
..unikałem jednak ujęć typowo plażowych - żadnych zbliżeń(!)
Najlepiej
morze i wąziutki pas plaży..lub wędrujących.
Najbardziej podobały się takie spacery z wózkiem dziecięcym na plaży;
trochę wzruszające, trochę wesołe..
"..ale czegóż nie robi się tutaj dla dziecka.." - odnotowałem.
Karwia - plaża XI
Stanowiliśmy tutaj jakby kolonię na pustej gdzie indziej plaży - co łączyło tych sympatycznych ludzi?
Rozglądałem się ; czuć - było tę więz; jakby wszyscy znali się i lubili.
Także do mnie uśmiechali się przyjaznie, a nawet zapraszali bliżej; Morsy do ujęć,
..a ktoś nawet na koc (!)
Mnie najbardziej frapowali rodzice i dzieci..jeszcze nie widziałem takiej troskliwości.
Można powiedzieć ; miałem szczęście.


Komentarze
Pokaż komentarze