Od pewnego czasu miasta i wioski, pola i lasy zalewane są bilbordami Palikota. Każdy bilbord to kupa kasy – skąd Palikot na to ma? Czyżby znowu ustawiły się kolejki bezrobotnych, emerytów i studentów do wpłat na konto?
Ilość bilbordów pokazuje, że są to kwoty idące w milony..
Raz już się udało:
Pomimo ewidentnych dowodów:
"Kampanię lubelskiego przedsiębiorcy do Sejmu w 2005 r. finansowały osoby podstawione przez jego bliskiego współpracownika – wynika z akt..."
zenań udało się uwalić sprawę:
www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/238363,Prokuratura-umorzyla-sledztwo-ws-kampanii-Palikota
Oczywiście lojaloność została nagrodzona:
http://www.rp.pl/artykul/17,286025_Wplacali--na-Palikota--wygrali-etaty.html
"Studenci, którzy w 2005 r. sponsorowali jego kampanię, pracują w urzędach kierowanych przez Platformę(..)"
Oczywiście wtedy Palikot miał szczyt swej popularności w PO, a PO dbała o wysokie standardy, więc czy teraz mu coś może grozić?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)