Posypały się gromy na Grasia, że kłamał i obrażał. Ale czy ktoś może potwierdzić, że tam był? Jako rzecznik ze swego obowiązku przekazał pewien komunikat w bardzo kontrowersyjnej i głośnej sprawie. Wszyscy to słyszeli, komentowali - czy ktoś ze strony PO temu zaprzeczył? Czy ktoś kto tam był to sprostował? Czy udostępniono stenogram albo nagranie? Kto to blokował? Graś? Chłop ma dość innych problemów - nawet z urzędem skarbowym, a wy tu dopisujecie rzeczy którym pewnie nie zawinił - nawet przeprosił nie za swoje.
Powtarzam - sprawa jest stara - doskonale była znana, a do tego jak widać były nagrania (w końcu widać że był system audio wiec na pewno spotkanie było rejestrowane oficjalnie). Nagle po tak długim czasie robi się afere i czepia najmniej winnego - to jakby mieć pretensje do listonosza ze w liście w ktory przyniósł są brednie, albo do prezentera wiadomości że ustawa którą uchwalił sejm zła.
Było to pytanie jednej osoby (Kochanowskiej) i odpowiedź drugiej (Tuska) . Obie strony przedstawiły swoje wersje i teraz można to skonfrontować.
Ogólnie może ktoś kiedyś pokusi sie o sporządzenie białej księgi o polityce informacyjnej w sprawie katastrofy w aspekcie faktów - może to być dość ciekawe...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)