No chyba, że wp.pl i jej Redaktor Serwisów Ekonomicznych Wirtualnej Polski Jan Kaliński próbuje manipulować – stawiam na to drugie bo sam robię co dzień zakupy..
Niewątpliwą ofiarą wojny koszykowej Kaczyńskiego z Tuskiem (i zapleczy politycznych) jest pusta propaganda – tu już zaczyna się wyższa szkoły jazdy – licytowanie się faktami – a z tymi jest tak, że łatwo je sprawdzić. Każdy może pójść do sklepu..
Pierwsza ofiarą były czynniki zewnętrzne z którymi rząd sobie radzi lepiej niż sąsiedzi – cukier u nas zdrożał bo na świecie drożyzna i w innych krajach jest drożej, a dzięki sprawnym działaniom rządu u nas są tak minimalne podwyżki w stosunku do innych – to stwierdzenie poległo dość szybko – nie wytrzymało ostrzału zdjęciami cen cukru z półek w Niemczech (po przeliczeniu na złote 2,65/kg) czy innych krajów. Tusk musiał przyznać się do porażki i zapowiedzieć walkę ze spekulantami! (jakbym PRL słyszał – szczególnie to szokujące w ustach kogoś kto jeszcze tak niedawno chciał uchodzić za liberała, zwolennika całkowitej wolności gospodarczej i przeciwnika jakiegokolwiek interwencjonizmu państwowego).
Ponieważ prosty argument nie zadziałał, że obecne ceny to sukces rządu, a nie porażka sięga się po plan awaryjny czyli prace organiczna – tłumaczenie że 2+2 to nie 4 a raptem 2,2 – bo przecież nie każdy się połapie – wiele osób przyjmuje to co widzi nie analizując to głębiej.. W sumie koszyk można dobrać dowolnie – z arytmetyką jak wykazał TVN nawet w czołowych stacjach bywa różnie – a propaganda jest najważniejsza – szczególnie, że wybory zapasem.


Komentarze
Pokaż komentarze