Kibole są panaceum na problemy rządu Tuska – wszyscy od prawa do lewa i w poprzek mówią o kibolach, trwa licytacja zaostrzania prawa. Ale czy ten problem jest realny? W końcu ilość przestępstw stadionowych spadla o połowę – głownie to efekt prac związanych z organizacją i wyposażeniem stadionów.
Tusk podjął walkę z problemem błahym – metodami dość kontrowersyjnymi – zamknięcie najnowocześniejszych stadionów – najbezpieczniejszych.
Tusk pokazał „twardą” rękę – problem stał się medialny.. i to właśnie jest SUKCES - bo przecież zamiast mówić o OFE, mega deficycie, prywatyzacji ostatnich strategicznych firm, wyjaśnianiu afer – np. ostatniej z u nieważnieniem wyborów w Wałbrzychu - czy raporcie o katastrofie smoleńskiej którego ciągle nie ma - mówmy o stadionach i kibolach..
Kibol jako taki jest bezpartyjny, negatywny – tak, że na ogół jest łatwym celem.
Tak przy okazji – jak ma się zniesienie zakazu sprzedaży alkoholu na stadionach do problemów z kibolami i zamykania trybun?


Komentarze
Pokaż komentarze