"Kulisy Platformy" – to nowa książka – wywiad rzeka – cierpiącego Palikota. Coraz bardziej ignorowany przez media, bez szans na wynik wyborczy Palikot stara się zwrócić na siebie uwagę.
Ale czy można się czegoś dowiedzieć od wice szefa klubu parlamentarnego, celebryty PO, człowieka z bezpośredniego otoczenia Tuska, doradcy Komorowskiego, człowieka za którego PO nie raz poświęcała ostatnie resztki przyzwoitości?
„O Julii Piterze: To kompletnie dekoracyjna postać. Ma być dokładnie taka, jaka jest. Ma dobrze udawać, że walczy z korupcją, i tyle. Czasem tylko dostaje jakieś instrukcje przez Schetynę, ale generalnie ma po prostu być i sprawiać dobre wrażenie. I to PR-owskie zadanie wypełnia dobrze. Choć faktycznie na polu walki z korupcją niczego nie dokonała.”
Czy jest w tym coś odkrywczego czego by ktokolwiek od lewej do prawej strony sceny politycznej nie wiedział? (No może poza samą Piterą)
Poza wulgaryzmami i grubiaństwem może za wiele tam nie być – choć jest też szansa, że Palikot coś przemyci aby jednak książka nie była tak kompletną klapa jak jego nowa partia – w końcu dzisiejszy obrońca mniejszości seksualnych ma ogromne doświadczenie prasowe – co prawda z prowadzeniem gazety ultra prawicowo katolicko fundamentalistycznej ale zawsze to jakieś doświadczenie..
Dla przeciwników Palikota żadna gratka - bo co można się spodziewać po psie który gryzie? Gryzie bo lubi więc jak nie bedzie miał kogo to pogryzie swego pana - tak to kończy się zabawa z wsciekłym zwierzęciem - fajnie było jak gryzł obcych, szczekał na nich i sikał im do butów - teraz - odrzucony i zapomniany powoli zaczyna podgryzać rękę która dotychczas go chroniła i karmiła - ale jak znaym życie i przykład np Piskorskiego - źle to się może skończyć i np Palikota pogonią skarbowym - to co było małoszkodliwe i nikt się wcześniej nie czepiał może teraz stać się ciężkim przestępstwem..


Komentarze
Pokaż komentarze (4)