Na razie wszystko wskazuje, że w książce za dużo odkrywczych czy zaskakujących rzeczy nie ma – czasem ukazane są pewne zachowania „od kuchni” ( scenki z życia Donalda Tuska) . Natomiast większość rzeczy które Palikotowi mogą się wydawać zdradzaniem największych tajemnic jest powszechnie znana – wyznawcy i tak Palikotowi nie uwierzą a reszta może znaleźć tylko potwierdzenie powszechnie znanych prawd:
„(…) Spinowanie, odwracanie uwagi dziennikarzy, albo naprowadzanie ich na pożądane tematy to była obsesja Tuska i jego ekipy. Każdego dnia starano się wykreować i podrzucić mediom jakiś temat, by sprawy trudne zeszły na dalszy plan. Media łykały praktycznie wszystko. Konrad Piasecki czy kilku innych znanych dziennikarzy TVN-u dali się wrobić nieraz. Na tym polu działa prosty, bezwzględny mechanizm: wystarczy że wmontuje się trzech w miarę znanych dziennikarzy i reszta mediów już praktycznie nie ma wyjścia.(…)”
Jak widzicie to nieprawda, że Donald Tusk poza grą w piłkę nic nie robi – robi dużo – w końcu to co Janusz Palikot opisuje czas zajmuje – a czasu za wiele piłka nie zostawia.. Nic dziwnego, że z ofensyw ustawowych nic nie wyszło pomimo osobistego w sejmie pilnowania posłów przez Tuska..
A tak na marginesie – ponoć podstawą demokracji jest niezależność mediów – a czy „nasze” są niezależne? Autocenzura i samozdyscyplinowanie w obrębie jedynie słusznych idei i prawdy objawionej..


Komentarze
Pokaż komentarze (2)