ABW u internautów, aresztowania za transparenty, „samobójstwa”, katastrofa Tupolewa, a teraz słyszymy to -
w Kontrwywiadzie RMF FM Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP powiedział:
„- Wysoko postawiony urzędnik z otoczenia premiera Tuska proponował mi stanowisko prezesa urzędu centralnego. Próbowano mnie przekupić, przyciągnąć marchewką. Kiedy nie udało się mnie przekonać, zastraszano moją żonę.” (..)
„Wiele partii politycznych przychodziło do mnie z różnymi ofertami próbując przyciągnąć tzw. marchewką. Jak to mnie dotyczy, to jest w porządku, ja się tym nie martwię. Ale jeżeli ktoś tyka moją rodzinę w kraju, o którym mówi się, że jest demokratyczny, to jest to po prostu nie w porządku. Uważam, że za daleko poszliśmy i trzeba temu powiedzieć "Nie". Mówię temu bardzo głośno "Nie" i nie wyrażam na to zgody”.
Strach się bać… Gdzie my żyjemy?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)