„(..)w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dr inż. Maciej Lasek, wiceszef tzw. komisji Millera badającej okoliczności katastrofy smoleńskiej. Ekspert podkreśla też, że podtrzymuje wszystkie zapisy raportu komisji i zaznacza, że ustalenia biegłych z Krakowa są podobne. - Krakowscy eksperci nie stwierdzili, że to nie był głos gen. Błasika, ale że nie rozpoznali tego głosu - mówi.”
(za Onet.pl )
Wydaje się to być logiczne – zeznań generała Błasika, składanych pod przysięgą i potwierdzonych przez wszystkich członków załogi i pasażerów tego samolotu nie ma więc jednoznacznie nie podważono kluczowych ustaleń – zresztą nawet jakby te zeznania były to po części nie byłyby wiarygodne z uwagi na tendencyjność polityczną części pasażerów – opcja antyplatformerska. 100% pewności, że generał przejął stery też nie ma w końcu.
W związku z tym jeśli czegoś nie można podważyć przedstawiając wiarygodne zeznania nie można założyć, że tak nie było – chyba, że to jakaś teoria Macierewicza – ale wszyscy wiemy, że tego nie można traktować poważnie, a nawet nie wolno i powinna być w tej sprawie uchwała sejmu i odpowiednia modyfikacja w Kodeksie Karnym.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)