Jeszcze niedawno Donald Tusk żalił się w mediach, że nawet nie ma z kim przegrać – totalna depresja, brak motywacji do działania i znudzone spojrzenie w słupki które ani nie drgną.. Można się załamać – bo działania nie pociągają efektów – stąd zapewne ten brak działań a tylko zapowiedzi dotychczas bo gdy się zapowiada kolejna ofensywę ustawodawczą a słupki są bez zmian to po co cokolwiek robić? Lepiej zharatać w gałę.. I nagle stał się CUD! Cud szczególnie pożądany jesienną, depresyjną porą – wydawało się że już nic nie uratuje premiera, że marazm wywołany 6 latami nic nie robienia doprowadzi do osobistej tragedii.. ale nastąpił przełom! Tusk już ma z kim przegrać, słupki się w końcu ruszyły – coś zaczęło się dziać – w końcu, po raz pierwszy premier może się wykazać i zadziałać! Może pokazać że coś potrafi zrobić! Ma motywację żeby spełnić w końcu obietnice wyborcze, może pokazać Polakom że zasługują na cud gospodarczy (wcześniej – wykazując bierność najwyraźniej nie zasługiwali). Ale czy się będzie w stanie to zrobić? Lata robienia nic odcisnęły swe brzemię w psychice.. Może jednak pójdzie na jakieś spokojne, wysokopłatne stanowisko w UE? W końcu nie raz Polska się podkładała oddając swą suwerenność czy działając wbrew interesowi narodowemu żeby drogę dla premiera na takie stanowiska utorować.. nie mówiąc nawet o 30 mld zł wyłożonych na ten cel przez Polskę (najwyraźniej bezzwrotna, nie oprocentowana pożyczka na ratowanie bogatych państw co przehulały kasę).
Co będzie zobaczymy – największe marzenie Donalda Tuska się spełniło – dożywotnie premierowanie mu nie grozi – jak sobie z tym szczęściem poradzi???
I na konieć - pamiętny wywiad Donalda Tusk dla Wprost: (naprawdę fajnie brzmi - szczególnie wobec ostatnich zdarzeń)
http://www.wprost.pl/ar/209927/Nasza-wielka-stabilizacja-rozmowa-z-Donaldem-Tuskiem/


Komentarze
Pokaż komentarze (1)