Wczoraj odwiedzili Lublin Tomasz Sakiewicz i Paweł Piekarczyk. Wizytę można uznać za spory sukces. Przy zaangażowaniu skromnych środków efekt przeszedł nasze oczekiwania.
Odbyły się dwa spotkania. Pierwsze, ze studentami na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej połączone z projekcją filmu „Mgła”, zgromadziło ok. 40 młodych osób. Niestety z samej Politologii było tylko kilku studentów. Kiedy jednak spojrzałem na galerię portretów twórców Wydziału, moje zdziwienie trochę osłabło. W jednym szeregu wiszą tam podobizny komunistycznych „politologów” i obecnych dziekanów. Jakby nic niezwykłego się nie wydarzyło pomiędzy rokiem 1965 a chwilą obecną. Jakby dorobek „naukowy” komunistycznych politruków miał coś wspólnego z wolną myślą czy nauką. Nic dziwnego, że na takim wydziale wzorem rzetelności dziennikarskiej jest GW, a studenci o „zdrowym” instynkcie przetrwania masowo garną się na spotkania z Lisem czy Hołownią. Sukcesem jednak było już samo przełamanie salonowego monopolu.
Popołudniowe spotkanie organizowane przez Lubelski Klub GP zaskoczyło nas niesamowicie! Już poprzednie z Rafałem Ziemkiewiczem zgromadziło ok. 300 osób, ale tym razem sala Hotelu „Lwów” dosłownie trzeszczała w szwach. Szacuję, że było ok. 400 osób, a reklama to tylko kilkadziesiąt plakatów, poczta pantoflowa i Internet. Paweł Piekarczyk dał brawurowy koncert pomimo grypy, a Tomasz Sakiewicz długo nie mógł obsłużyć kolejki fanów. Temat oczywiście zdominowała katastrofa smoleńska i przyszłość działań politycznych.
Tak duży przyrost zainteresowania Gazetą Polską oraz dowody coraz lepszego zorganizowania się sympatyków sprawiają, że Kluby GP stają się największym środowiskiem społecznym w Polsce. Czas chyba pomyśleć o „wyższej formie organizacji”.
PS
Z powodu awarii Internetu nie udała się bezpośrednia transmisja ze spotkania. Będzie można odsłuchać retransmisji ze spotkań dziś o godzinie 18:00 (Klub GP), ok. 20:00 (Politologia) www.radiodetox.pl.
289
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)